
We wtorek, 6 października, pożegnano młodszego aspiranta Piotra Rudziaka, policjanta komisariatu w Lubsku. 32-latek zginął 29 września w wypadku motocyklowym na ulicy Sulechowskiej w Zielonej Górze.
W ostatniej drodze, w atmosferze zadumy, powagi i głębokiego wzruszenia policjantowi towarzyszyli najbliżsi, przyjaciele, koleżanki i koledzy z policji oraz przedstawiciele innych służb i instytucji.
Policjant zginął w wypadku w Zielonej Górze
Młodszy aspirant Piotr Rudziak miał 32 lata i służył w Komisariacie Policji w Lubsku na stanowisku dyżurnego. – Był funkcjonariuszem oddanym służbie, odpowiedzialnym i zaangażowanym w wykonywanie obowiązków służbowych – mówi mł. asp. Żaneta Kumoś, rzeczniczka policji w Żarach.
W uroczystościach pogrzebowych i pożegnaniu Piotra uczestniczyli jego najbliżsi, przyjaciele, koleżanki i koledzy z policji, a także zastępca komendanta lubuskiej policji insp. Tomasz Zgirski oraz komendant policji w Żarach podinsp. Sylwester Ksiuk.
Wspomniano zmarłego policjanta
Podczas ostatniego pożegnania komendant Komisariatu Policji w Lubsku kom. Seweryn Klichowicz wspominał Piotra jako człowieka, na którego zawsze można było liczyć, zarówno w służbie, jak i poza nią. Podkreślił, że za mundurem stał człowiek pełen pogody ducha, z charakterystycznym poczuciem humoru, który nawet w trudnych chwilach potrafił wywołać uśmiech na twarzach innych.
– Dziś te wspomnienia nabierają szczególnego znaczenia. Pozostają z nami rozmowy, wspólne służby, codzienne chwile i pamięć o koledze, którego obecność była częścią naszego policyjnego życia. Piotr odszedł zdecydowanie za wcześnie, pozostawiając po sobie pustkę, której nie sposób wypełnić. Żegnaj, Piotrze. Dziękujemy za wspólną służbę, koleżeństwo i wszystkie chwile, które z nami dzieliłeś – mówił kom. Klichowicz.
Wypadek na ulicy Sulechowskiej
Piotr zginął w wypadku, do którego doszło we wtorek, 29 września, późnym wieczorem na ulicy Sulechowskiej. Policjant jadący na motocyklu uderzył w bok Audi wjeżdżającego na ulicę. 32-latek zginął na miejscu. Przyczyny oraz okoliczności wypadku ustala zielonogórska policja pod nadzorem prokuratury.







