Strona główna Z sądu Śmiertelnie skatował psa w Niwiskach, ale do więzienia nie pójdzie

Śmiertelnie skatował psa w Niwiskach, ale do więzienia nie pójdzie

Skatowana Lusi walczyła o życie.

33-letni mieszkaniec Niwisk, który śmiertelnie skatował psa za to, że wskoczył na stół, uniknie więzienia. Usłyszał łagodny wyrok więzienia, ale w zawieszeniu.

Do tragicznego zdarzenia doszło, 11 października, 2024 r. 33-latek z Niwisk pod Zieloną Górą skatował sześciomiesięcznego szczeniaka. Zrobił to dlatego, że ucieszony piesek wskoczył na stół. Po wszystkim konającą suczkę wyrzucił na kompost mówiąc innym, że uciekła.

Śmiertelnie skatował psa w Niwiskach

Lusi z kompostownika trafił do weterynarza. Zawiały ją osoby, które dokonały makabrycznego odkrycia. Niestety pieska trzeba było uśpić. Lusi miała niedowład dwóch łap oraz brak świadomości. 33-latek spowodował u pieska uszkodzenie mózgu.

33-latek nie został zatrzymany przez zielonogórską policję, 13 października. Podczas przesłuchanie nie przyznał się do skatowania pieska. W sądzie właśnie zapadł wyrok i już wiadomo, że kat uniknie więzienia. Został skazany na pięciu miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Do tego ma zapłacić 2 tys. zł. na rzecz Biura Ochrony Zwierząt oraz 5 tys. zł grzywna na rzecz Skarbu Państwa. Przez tylko trzy lata nie będzie mógł mieć żadnych zwierząt.