Kierujący Iveco, który zajechał drogę kierowcy wyprzedzającemu Dodgem, jest winny zderzenia na DK32 pod Zieloną Górą. Trafił do szpitala, ale zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja.
Do wypadku doszło we wtorek, 11 sierpnia, na drodze krajowej 32, na wysokości miejscowości Radomia pod Zieloną Górą. Kierujący Dodgem jechał w kierunku Zielonej Góry i zaczął wyprzedzać kilka samochodów. W tym czasie, jadący w tym samym kierunku kierujący busem Fiatem Ducato postanowił skręcić w lewo na parking. Nie upewnił się jednak, czy może bezpiecznie wykonać manewr, co doprowadziło do zderzenia z Dodgem.
Przyczyny kolizji na DK32 pod Zieloną Górą
Zderzenie samochodów było bardzo mocne. Dodge zatrzymał się około 30 metrów od Iveco w rowie. Kierujący dostawczakiem trafił do szpitala. – Kierującemu Iveco zostało zatrzymane prawo jazdy. Zostanie również przygotowany wniosek o ukaranie mężczyzny przed sądem – mówi podinsp. Katarzyna Świerkowska-Teska, naczelnik drogówki w Zielonej Górze. Mimo że kierujący Iveco trafił do szpitala, zdarzenie zostanie zakwalifikowane jako kolizja, ponieważ sprawca sam sobie zrobił krzywdę.
Droga w miejscu zdarzenia została już zablokowana.








