Straszna śmierć młodych ludzi. Samochód wpadł do rzeki. Zginęły cztery osoby (ZDJĘCIA, NOWE INFORMACJE)

Do tragedii doszło w sobotę, 14 marca, w okolicach miejscowości Głusko koło Starego Osieczna. Samochód wjechał do rzeki. Zginęły cztery młode osoby.

Jak pierwszy ustalił portal poscig.pl, do tragedii doszło najprawdopodobniej nocą. Samochód osobowy wpadł do rzeki Drawy. Przewrócony na dach samochód zobaczyła przypadkowa osoba i na miejsce wezwał policję. Na miejsce zdarzenia dojechały również wozy straży pożarnej. Jak ustaliliśmy strażacy wyjęli z samochodu wyjęli cztery ciała. To najprawdopodobniej trzech młodych mężczyzn i młoda dziewczyna. – Na miejscu zdarzenia są policjanci oraz straż pożarna – mówi Tomasz Bartos, rzecznik policji w Strzelcach Krajeńskich. Policja nie podaje jeszcze szczegółów dotyczących tragicznego wypadku.

Godz. 12.22 Na miejscu cały czas pracują policjanci oraz prokurator. Samochód wypadł z drogi na zakręcie. Wpadł bezpośrednio do rzeki. Jezdnia była wtedy najprawdopodobniej śliska i oblodzona. – Niestety w wypadku zginęły cztery osoby, i cztery młode osoby za wcześnie skończyły swoje życie – mówi podkom. Marcin Maludy, rzecznik lubuskiej policji. Ofiary to 20-letni Kacper oraz 20-letni Sebastian z Wołogoszczy, 20-letni Filip z Głuska oraz około 28-letnia Marta z miejscowości Osiek, matka dwójki dzieci. Mieli też odwieźć kolegę do Głuska. Po godziny 20.00 nie było już z nimi kontaktu.Ciała decyzją prokuratora zostały zabezpieczone do sekcji.

LIVE: Raport koronawirus w Polsce, Przybywa zakażonych. Na bieżąco nowe informacje