Do zatrzymania pijanego kierującego doszło w piątek, 14 sierpnia, na przejeździe kolejowym w Sulechowie. Mężczyzna wjechał na tory, kiedy rogatki jeszcze się podnosiły.
Policjanci zwrócili uwagę na samochód, który wjechał na torowisko zanim rogatki zostały podniesione. – Kierujący nie zastosował się do zakazu wjeżdżania na przejazd kolejowy, kiedy podnoszenie rogatek nie zostało zakończone – mówi podinsp. Katarzyna Świerkowska-Teska, naczelnik zielonogórskiej drogówki. Kierujący został zatrzymany do kontroli.
Sulechów. Wpadł pijany kierowca
Szybko okazało się, że ma jednak znacznie poważniejsze problemy. Od kierującego czuć było woń alkoholu. Kiedy dmuchnął w alkomat, okazało się, że ma promil alkoholu we krwi. Dodatkowo wskazania były rosnące, co sugerowało, że pił krótko przed tym, jak wsiadł za kierownicę.
Nieodpowiedzialny mężczyzna stanie przed sądem. Grozi mu kara do 3 lat więzienia, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoki mandat.







