Policjanci drogówki w Sulęcinie tylko w sobotę, 25 kwietnia, zatrzymali trzech pijanych kierowców. Każda z tych sytuacji była potencjalnym zagrożeniem dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu.
Wszystko zaczęło się już wczesnym rankiem w Lubniewicach. Uwagę patrolu ruchu drogowego zwrócił styl jazdy kierowcy Toyoty. Po zatrzymaniu badanie alkomatem błyskawicznie wskazało u kierowcy ponad promil alkoholu.
Kilka godzin później, na trasie między Długoszynem a Drogominem, policjanci zauważyli Opla, którego kierowca poruszał się w sposób budzący wyraźny niepokój. Po zatrzymaniu pojazdu i przeprowadzeniu badania trzeźwości, wynik okazał się alarmujący. Kierowca wydmucha aż 3,5 promila alkoholu.
Najpoważniejsza sytuacja miała jednak miejsce wieczorem. Dyżurny skierował patrol na drogę krajową nr 22, gdzie samochód wypadł z trasy. Na miejscu funkcjonariusze zastali rozbity pojazd oraz świadków zdarzenia. Kierujący, który stracił panowanie nad autem, był w stanie skrajnego upojenia. Miał ponad 3,5 promila alkoholu.
– Każdy z zatrzymanych kierowców stanie teraz przed sądem. Prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem, za które grozi m.in. kara ograniczenia lub pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów – mówi aspirant Michał Niziałek z policji w Sulęcinie.






