Policjanci z Sulęcina zatrzymali 35-latka, który ukradł torbę z roweru listonosza. Choć zdążył spalić listy, mundurowi odzyskali prywatne rzeczy listonosza. Mężczyzna usłyszał już zarzuty.
Do zdarzenia doszło w środę (29 lipca) w powiecie sulęcińskim podczas codziennej pracy doręczyciela. Listonosz zostawił na chwilę rower przy drodze, żeby dostarczyć przesyłkę do jednego z domów. Tę krótką nieobecność wykorzystał 35-letni mieszkaniec powiatu, który ukradł z roweru torbę wypełnioną listami.
Sprawą zajęli się sulęcińscy kryminalni. Dzięki doskonałemu rozpoznaniu terenu i skrupulatnej pracy operacyjnej, policjanci w bardzo krótkim czasie ustalili tożsamość złodzieja. Mężczyzna został zatrzymany. Funkcjonariusze odnaleźli także skradzioną torbę, niestety podejrzany zdążył już ją spalić. Udało się odzyskać kilka rzeczy osobistych listonosza, kart płatniczych oraz zdrowotnych, a także pęku kluczy do mieszkania.
Zatrzymany 35‑latek usłyszał zarzuty dotyczące bezprawnego uzyskania informacji oraz niszczenia, uszkadzania, ukrywania lub usuwania dokumentu, do którego nie miał prawa wyłącznego dostępu. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów. Grozi mu kara do dwóch lat więzienia.




