Do makabrycznego zdarzenia doszło w Sulęcinie. 30-letni Piotr S. zatłukł cztery szczeniaki rozbijając im główki. Martwe w reklamówce wrzucił do pojemnika na odzież. Grozi mu teraz kara do 5 lat więzienia.
Prokuratura Rejonowa w Sulęcinie nadzoruje bulwersująca sprawę dotyczą zdarzenia, do którego doszło między 7 a 10 lipca. Truchła czterech dwumiesięcznych szczeniąt rasy mieszanej zostały znalezione przez pracowników opróżniających kontenery na odzież używaną. Martwe zwierzęta nosiły widoczne, drastyczne obrażenia głowy, które jednoznacznie wskazywały na celowe i brutalne pozbawienie ich życia.
W toku sprawnie podjętych działań dochodzeniowych najpierw ustalono właściciela zwierząt, a następnie tożsamość osoby odpowiedzialnej za ten czyn. Okazał się nim 30-letni, dotychczas niekarany mieszkaniec Sulęcina.
Sulęcin. Zatłukł cztery szczeniaki
W dniu, 13 lipca, 2026 roku prokurator przedstawił Piotrowi S. zarzut zabicia zwierząt ze szczególnym okrucieństwem. Podczas przesłuchania przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył szczegółowe wyjaśnienia, opisując przebieg zdarzenia. Nie był jednak w stanie racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego dopuścił się tak okrutnego czynu.
Z uwagi na konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, prokurator zastosował wobec Piotra S. środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.






