Świebodzińscy policjanci zatrzymali sprawcę usiłowanie zabójstwa. Napastnik postrzelił ofiarę z broni czarnoprochowej, po czym próbował ją ukryć. Ogłoszono alarm dla komendy. 45-latkowi grozi kara nie mniejsza niż 10 lat więzienia.
Wszystko zaczęło się, 24 czerwca, od zgłoszenia od mieszkańców, którzy usłyszeli dwa huki przypominające wystrzały z broni palnej. Na miejsce skierowano policyjne patrole. Funkcjonariusze szybko zlokalizowali miejsce zdarzenia. Zauważyli przyczepę kempingową oraz widoczne przestrzeliny, co potwierdzało, że użyto tam broni. Na jednej z pobliskich ulic mundurowi odnaleźli zakrwawionego mężczyznę z raną postrzałową. – Poszkodowany został niezwłocznie przetransportowany przez załogę pogotowia ratunkowego do szpitala – mówi asp. sztab. Marcin Ruciński, rzecznik policji w Świebodzinie.
Świebodzin. Usiłowanie zabójstwa, padły strzały
W świebodzińskiej komendzie natychmiast został ogłoszony alarm dla funkcjonariuszy. Do akcji ruszyli policjanci z wydziału kryminalnego, dochodzeniowo-śledczego, a także mundurowi z pozostałych pionów, którzy rozpoczęli poszukiwania sprawcy postrzelenie mężczyzny. Śledczy wytypowali osobę mogącą stać za tym brutalnym czynem.
Wytypowany 45-latek został zatrzymany kilka godzin później. W toku dalszych czynności policjanci odnaleźli również broń czarnoprochową, którą zdążył schować, usiłując w ten sposób ukryć dowody przestępstwa.
Zgromadzony przez policjantów materiał dowodowy trafił do Prokuratury Rejonowej w Świebodzinie, która skierowała do sądu wniosek o tymczasowy areszt. I tak też się stało Mężczyźnie grozi kara nie mniejsza niż 10 lat więzienia.




