Jakub K. oblał leżącego na podłodze mężczyznę benzyną i podpalił, doprowadzając do śmierci w męczarniach. Do makabry doszło w jednym z pustostanów w Grodzisku Wielkopolskim, 7 grudnia ub.r. 30-letniemu mieszkańcowi Rakoniewic, który przebywa w areszcie śledczym, grodzi kara dożywotniego więzienia.
W dniu, 8 grudnia, ub.r. w nieużytkowanym domu jednorodzinnym w Grodzisku Wielkopolskim przy ul. Ogrodowej dokonano makabrycznego odkrycia. Znaleziono tam zwłoki mężczyzny. Na jego ciele widoczne były liczne oparzenia. Oględziny i sekcja zwłok 39-letniego mężczyzny wykazały, że przyczyną jego śmierci była ostra niewydolność oddechowo-krążeniowa w wyniku opalania. Ofiara został spalona żywcem. Stwierdzone obrażenia wskazały, że mężczyzna oblany benzyną i podpalony, przed śmiercią odczuwał nieprzeciętny ból i cierpienie. Umarł w strasznych męczarniach.
Grodzisk Wlkp. Spalił swoją ofiarę żywcem
Zabezpieczone na miejscu zdarzenia ślady oraz dowody zostały poddane analizie przez biegłych z dziedziny kryminalistyki, biologii, daktyloskopii, fizykochemii, genetyki i pożarnictwa. – Wnioski z tych badań oraz zeznania ustalonych świadków pozwoliły na wytypowanie, a następnie zatrzymanie sprawcy okrutnej zbrodni – mówi prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik poznańskiej prokuratury okręgowej. Okazał się nim znajomy pokrzywdzonego, 30-letni Jakub K. mieszaniec Rakoniewic.
Mężczyzna w prokuraturze usłyszał zarzut zabójstwa dokonanego z zamiarem bezpośrednim i ze szczególnym okrucieństwem. Jakub K. nie przyznaje się do winy. Odmówił składania wyjaśnień.
Akt oskarżenia trafił już do Sądu Okręgowego w Poznaniu. Od dnia zatrzymania stosowany jest wobec 30-latka tymczasowy areszt. Grozi mu maksymalna kara dożywotniego więzienia.




