Policjanci ze Strzelec Krajeńskich zatrzymali 34-latka, który nie zatrzymał się do kontroli, uciekał samochodem i uderzył w maszynę do prac leśnych. Mężczyzna prowadził Audi pod wpływem narkotyków i nie miał prawa jazdy.
Ucieczka przed policją w Strzelcach Krajeńskich
W niedzielę, 4 października, policjanci z Komendy w Strzelcach Krajeńskich, patrolując drogi na terenie powiatu, zauważyli kierowcę Audi, który jechał zygzakiem całą szerokością jezdni. Policjanci dali kierowcy sygnały do zatrzymania. – Ten jednak zbagatelizował polecenia i zaczął uciekać – mówi asp. sztab. Tomasz Bartos, rzecznik policji w Strzelcach Krajeńskich.
Uciekinier w Audi jechał lewym pasem drogi, wyprzedzał na zakrętach i nie stosował się do znaków. Jego ucieczka samochodem zakończyła się jednak po kilkudziesięciu sekundach uderzeniem w maszynę do prac leśnych. Mężczyzna próbował jeszcze uciekać pieszo, ukrywając się w podmokłym terenie, jednak policjanci szybko go obezwładnili i zatrzymali.
34-latek był pod wpływem narkotyków
Za kierownicą Audi siedział 34-latek, który nie miał prawa jazdy. W dodatku był pod wpływem narkotyków. Mężczyzna usłyszał zarzuty ucieczki przed policją i kierowania pod działaniem środków odurzających. Odpowie również za posiadanie narkotyków. Mundurowi znaleźli w Audi amfetaminę. – 34-latek nie będzie również bezkarny, jeżeli chodzi o jazdę bez uprawnień i pojazdem bez aktualnych badań technicznych, a także szereg wykroczeń drogowych, jakie popełnił podczas próby ucieczki – mówi asp. sztab. Bartos. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia oraz wysoka grzywna.
Policja ostrzega przed konsekwencjami ucieczki
Nieodpowiedzialność 34-latka mogła skończyć się tragedią. Osoba, która nie zatrzymuje się do kontroli drogowej i podejmuje ucieczkę, naraża pozostałych uczestników ruchu drogowego, policjantów, a także siebie.






