Ukradziony motocykl yamaha leżał na środku drogi

Dzielnicowy krośnieńskiej policji jadąc rano na służbę zobaczył leżący na na drodze motocykl yamaha virago. Jak się później okazało, został skradziony z terenu Niemiec, a jego właściciel nawet nie wiedział, że go utracił.

W piątek, 21 lutego, około godz. 7.30 dzielnicowy asp. szt. Wojciech Frydryszak był w drodze na służbę. Jadąc od strony Brzeźnicy w kierunku Połupina zauważył leżący na drodze motocykl yamaha. Zatrzymał się i sprawdził motocykl, który nie miał tablic rejestracyjnych, ani żadnych śladów świadczących o tym, że pojazd mógł uczestniczyć w zdarzeniu. Zsunął motocykl z drogi na pobocze.

Polecane  Zmarły kolejne dwie osoby zakażone koronawirusem. 79 nowych chorych

Motocykl nie figurował w policyjnych systemach jako kradziony. Tego samego dnia właściciel zgłosił kradzież motocykla na terenie Niemiec, kiedy tylko zorientował się, że go stracił. Zabezpieczony na policyjnym parkingu motocykl oczekuje na odebranie go przez właściciela. – Dalsze czynności w sprawie prowadzone są przez policjantów wydziału kryminalnego – mówi podkom. Justyna Kulka, rzeczniczka krośnieńskiej policji.

Langner odszkodowania