Policjanci z bielskiej drogówki dwukrotnie w ciągu zaledwie 30 minut zatrzymali tego samego kierowcę za przekroczenie prędkości. Za każdym razem jechał 110 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 90 km/h.
Pierwsza kontrola miała miejsce na drodze krajowej nr 19 w rejonie miejscowości Knorydy. Policyjny rejestrator wykazał, że kierujący Toyotą przekroczył dozwoloną prędkość o 20 km/h. Mieszkaniec powiatu białostockiego odmówił przyjęcia mandatu w wysokości 200 złotych, dlatego policjanci sporządzili wniosek o jego ukaranie do sądu.
Zaledwie pół godziny później ten sam kierowca ponownie został zatrzymany przez inny patrol drogówki, tym razem na terenie gminy Boćki. Policyjny pomiar ponownie wskazał 110 km/h przy obowiązującym ograniczeniu do 90 km/h.
Mężczyzna po raz drugi odmówił przyjęcia mandatu. O obu wykroczeniach rozstrzygnie teraz sąd.




