Policjanci służby patrolowej pełnionej na terenie Wolsztyna zwrócili uwagę na kierującego Skodą, który jechał bez świateł. W trakcie podjętej kontroli okazało się, że kierowcę obowiązuje dożywotni zakaz kierowania. Dodatkowo był pijany. Kierujący został zatrzymany, a kilkanaście godzin później trafił przed oblicze sądu.
W niedzielę, 31 maja, policjanci w Wolsztynie zauważyli jadącą ulicą Prusa Skodę. Ponieważ kierujący nią mężczyzna jechał bez włączonych świateł zatrzymali go do kontroli drogowej. – Już pierwszy kontakt z kierowcą, bezpośrednio po otwarciu drzwi samochodu wskazał, że jest on pod wpływem alkoholu – mówi Wojciech Adamczyk z policji w Wolsztynie. Kierujący wydmuchał 2,7 promila alkoholu.
Za kierownicą Skody siedział 36-letni mieszkaniec Karpicka. Dane mężczyzny wprowadzone zostały przez policjantów do systemu informatycznego. Policjanci ustalili, że obowiązuje go dożywotni zakaz prowadzenia, który wydał Sąd Rejonowy w Pleszewie.
Policjanci zatrzymali 36-latka i doprowadzili do komendy w Wolsztynie, a następnie osadzili w policyjnym areszcie. W poniedziałek, 1 czerwca, po kilkunastu godzinach od zatrzymania, w trybie przyspieszonym stanął przed sądem.
Za prowadzenie po pijanemu i złamanie sądowego zakazu poszedł do więzienia na 10 miesięcy. Dodatkowo sąd orzekł przepadek na rzecz Skarbu Państwa równowartości Skody, którą prowadził. Ma również zapłacić grzywnę 10 tys. zł oraz pokryć koszty postępowania sądowego.
Zastosowany w tym przypadku przez sąd tzw. „tryb przyspieszony” poskutkował natychmiastowym wymierzeniem kary a jednocześnie dał dowód na jej nieuchronność. Jeżeli oskarżony mężczyzna wyciągnie z tej sytuacji właściwe wnioski będzie można powiedzieć o najważniejszym jej efekcie, czyli o powstrzymaniu się od takich zachowań w przyszłości.




