W poniedziałek, 6 lipca, zakorkowała się południowa część miasta. Ulice Batorego, Trasa Północna i okoliczne stanęły, a kierowcy tracili cierpliwość. Okazało się, że zawiniła firma wykonująca podłączenie dla elektrociepłowni.
– Korek na ulicy Batorego, cała stoi – pisali do nas czytelnicy. Zaznaczali, że ciężko przejechać przez rondo Batorego, na Czarkowie było jeszcze gorzej. Stała również Trasa Północna. Sparaliżowana korkami został południowa część miasta.
Okazała się, że na Czarkowie została rozkopana część drogi. Jak ustaliliśmy forma Esox na zlecenie zielonogórskiej elektrociepłowni wykonuje tak przyłącze. Ruchem starowała tam sygnalizacja świetlna, i to był właśnie problem. Z powodu źle działającej sygnalizacji doszło do korków.
Tymczasem firma Esox miała w miejscu robót ręcznie sterować ruchem samochodów. Postąpiła niezgodnie z umową i ustawiła tam sygnalizację sterującą ruchem bez wiedzy urzędu miasta. Firma złamała warunki umowy paraliżując tym samym miasto.





