Strona główna Zielona Góra Zielona Góra. Psy śmiertelnie zagryzły mężczyznę. Właściciel oskarżony, grozi mu nawet dożywocie

Zielona Góra. Psy śmiertelnie zagryzły mężczyznę. Właściciel oskarżony, grozi mu nawet dożywocie

Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 54-letniemu mężczyźnie. Jego psy śmiertelnie pogryzły mężczyznę w lesie koło Zielonej Góry. Został oskarżony o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym po ataku należących do niego psów oraz o znęcanie się nad zwierzętami. Mężczyzna pozostaje tymczasowo aresztowany.

Zielonogórska prokuratura okręgowa zakończyła śledztwo dotyczące tragicznego zdarzenia, do którego doszło w październiku 2025 r. w leśnego w pobliżu drogi ekspresowej S3 niedaleko Zielonej Góry. Z ustaleń śledztwa wynika, że trzy psy należące do oskarżonego wydostały się poza teren prowadzonej przez niego strzelnicy sportowej. Tam zaatakowały przechodzącego w pobliżu mężczyznę. Mężczyzna doznał rozległych obrażeń ciała w postaci licznych ran kąsanych i szarpanych. W szpitalu amputowano mu nogi. Pomimo podjętych działań medycznych zmarł po trzech dniach w szpitalu.

Zielona Góra. Wiedział, że jego psy są agresywne

Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że oskarżony miał świadomość wcześniejszych agresywnych zachowań należących do niego psów. Wiedział tez o zagrożeniu, jakie jego psy mogły stwarzać dla osób postronnych. – Jednocześnie teren, na którym przebywały zwierzęta, nie był właściwie zabezpieczony przed ich wydostaniem się poza ogrodzenie – mówi prokurator Ewa Antonowicz, rzeczniczka zielonogórskiej prokuratury okręgowej.

W toku postępowania ustalono również, że przez dłuższy czas psy były utrzymywane w niewłaściwych warunkach bytowych. Nie miały zapewnionej odpowiedniej opieki, właściwego żywienia oraz zaspokojenia podstawowych potrzeb wynikających z ich gatunku i kondycji.

Zielona Góra. Psy zagryzły mężczyznę, właścicielowi grozi dożywocie

54-letni właściciel psów nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia. Nie znalazły one jednak potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym. – Także czynności przeprowadzone na wniosek obrony nie doprowadziły do podważenia ustaleń śledztwa – mówi prokurator Antonowicz. Oskarżony nadal pozostaje tymczasowo aresztowany. Za zarzucane przestępstwo spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym grozi kara od 5 lat do nawet dożywotniego więzienia.

W toku śledztwa przeprowadzono szereg czynności dowodowych, mających na celu szczegółowe wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy. Zgromadzono i poddano analizie obszerny materiał dowodowy, w tym liczne opinie biegłych z różnych dziedzin. Szczególne znaczenie miały ekspertyzy dotyczące zachowania zwierząt, zasad ich szkolenia, warunków utrzymania i dobrostanu, a także wpływu sposobu opieki nad psami na ich funkcjonowanie i poziom agresji. Ponadto w sprawie sporządzono szereg opinii specjalistycznych, między innymi z zakresu medycyny sądowej, biologii oraz innych dziedzin niezbędnych do kompleksowej oceny przebiegu zdarzenia i jego następstw. Przeprowadzone czynności pozwoliły na wszechstronne odtworzenie mechanizmu zdarzenia i sformułowanie końcowych wniosków śledztwa.