Toyota Zielona Góra

Zielonogórski biznesmen oskarżony o wypranie milionów brudnych pieniędzy

Znany zielonogórzanin Janusz W., słynący z luksusowych samochodów, oskarżony został przez prokuraturę o pranie brudnych pieniędzy i udział w zorganizowanej grupie przestępczej. 47-latek pieniądze z handlu papierosami legalizował fikcyjnymi wygranymi w zakładach bukmacherskich.

Zielonogórska Prokuratura Okręgowa prowadziła postępowanie przygotowawcze przeciwko 47-letniemu mieszkańcowi Zielonej Góry oraz dziewięciu innym osobom. Wszyscy są podejrzani m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która zajmowała się handlem papierosami bez polskiej akcyzy. Postępowanie ruszyło po zawiadomieniu od Generalnego Inspektora Informacji Finansowej.

--- Czytaj dalej pod reklamą ---

Głównemu z oskarżonych W. zarzucono udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Banda zajmowała się handlem papierosami za granicami Polski. Rolą 47-latka było współfinansowaniu kosztów zakupu lub produkcji papierosów. Przyjmował on również część pieniędzy ze sprzedaży papierosów i zajmował się ich legalizacją. Od 2006 do 2007 r. mężczyzna uczestniczył przynajmniej w 11 transportach papierosów z Polski za granicę. W sumie na przemyconych papierosach Skarb Państwa stracił ponad 5,5 mln zł oraz niemal 4,4 mln zł tytułem akcyzy.

Prokuratura ustaliła, że W. w 2003 r. nakłaniał ustalonych i nieustalonych pracowników punktów prowadzących zakłady bukmacherskie w Zielonej Górze, do wystawiania imiennych zaświadczeń o wygranej. Z zawiadomienia GIF wynikało, że w latach 2001-2003 oskarżony, w punktach bukmacherskich wygrał w sumie aż 3,9 mln zł. Dostał on również około 400 zaświadczeń o wygranych.

Ustalono, że zaświadczenia z zakładów bukmacherskich wystawiane były w odstępach kilku lub kilkunastu dni. Opiewały na kwoty od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Zdaniem kontrolerów z Ministerstwa Finansów, ilość, częstotliwość oraz wysokość kwot na zaświadczeniach wystawianych na nazwisko oskarżonego była niespotykana w innych badanych przypadkach. Stwierdzona przez kontrolujących wielka kwota wygranych przez jednego grającego była przyczyną skierowania do organów ścigania zawiadomienia o podejrzeniu przestępstwa.

Ustalono, że urzędy skarbowe prowadziły postępowania podatkowe w sprawie ustalenia wysokości przychodów 47-latka, które nie miały pokrycia za lata 1998, 1999, 2000. W wyniku tych postępowań nałożono na oskarżonego podatek dochodowy w wysokości 75 proc. od przychodów nie znajdujących pokrycia. W toku prowadzonych postępowań podatkowych za kolejne lata, 47-latek przedstawiał w organach skarbowych zaświadczenia o wygranych z zakładów bukmacherskich legalizując w ten sposób wydatki, które nie znajdowały pokrycia w deklarowanych przez niego dochodach z działalności gospodarczej.

Podczas śledztwa ponadto stwierdzono, że oskarżony i członkowie jego najbliższej rodziny, w latach 1999-2005 kupili wiele luksusowych samochodów osobowych, których wartość znacznie przekraczała deklarowane dochody. Jednym z nich był luksusowy mercedes wart 300 tys. euro. Samochód został sprowadzony do Polski z Niemiec. Został kupiony w fikcyjnym niemieckim komisie za kwotę… 5,5 tys. euro. I tylko od tej kwoty został zapłacony podatek. Akt oskarżenia objął również zakup tego luksusowego auta.

W. odpowie również za wiele innych przestępstw takich jak pranie brudnych pieniędzy, podrabianie dokumentów, poświadczanie nieprawdy, składanie fałszywych zeznań oraz za przestępstwa skarbowe.

Janusz W. to znany zielonogórzanin słynący z zamiłowania do luksusowych samochodów. Prowadzi sieć lombardów. Pod koniec marca 2008 r. został zatrzymany przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Mężczyzna został wtedy aresztowany na trzy miesiące. Wyszedł z celi. Stosowano wobec niego również poręczenia majątkowe oraz dozór policji.

Prokuratura na poczet przyszłych kar zabezpieczyła majątek wart 550 tys. zł. Oskarżonemu 47-latkowi grozi kara do ośmiu lat więzienia oraz wysokie grzywny.

Reklama pościgi
Eko pol - Poscigi.pl