14-latek nie przyznaje się do zabicia szczeniaków. Mówi, że już były martwe. Gdzie je wyrzucił?

523

Nowosolska policja przesłuchała 14-latka, który jest podejrzewany o zabicie szczeniaków. Chłopak nie przyznaje się. Mówi, że szczeniaki już były martwe kiedy je znalazł, ale nie wskazuje policji miejsca, w którym je wyrzucił.

Nowosolska policja prowadzi postepowanie dotycząc zabicia co najmniej dwóch szczeniaków. Miało do tego dojść w Bodzowie koło Nowej Soli. – Zostaliśmy wezwani na interwencję przez inspektorów OTOZ Animals – mówi st. sierż. Justyna Sęczkowska, rzeczniczka nowosolskiej policji. Zgłoszenie dotyczyło znęcania się nad psem i zabicia kilku szczeniaków.

Inspektorzy OTOZ Animals zobaczyli miłą sunię na łańcuchu. Pies był w fatalnym stanie. Żył w budzie zbitej z szafki. Jadł resztki zmieszane ze skorupkami jajek. Uwagę inspektorów zwróciły jednak nabrzmiałe sutki suczki. – Okazało się, że sunia właśnie co się oszczeniła – mówi nam Dorota Makowska, inspektor OTOZ Zielona Góra. Gdzie więc podziały się szczeniaki?

Inspektorzy zaczęli szukać szczeniaczków. Nigdzie ich nie było. Zapukali do drzwi domu. Otworzył 14-latek. Powiedział, że urodziły się dwa pieski. Dalsza odpowiedź przeraziła. 14-latek powiedział, że wyrzucił szczeniaki w pole. – Dodał, że rzucił je mocno, tak żeby nikt ich nie znalazł – mówi inspektor Makowska. Ustalono też, że ojciec 14-latka suczkę bił pasem nawet po tym jak się oszczeniła.

– Ojciec i jego 14-letni syn nie chcieli powiedzieć, gdzie są szczeniaczki – mówi inspektor Makowska. Nie udało się odnaleźć szczeniąt. – 14-latek odmówił współpracy, wskazania dokładnego miejsca, gdzie zostały wyrzucone. Cały czas podczas trwania czynności był w świetnym humorze, śmiał się, żartował i kpił z całej sytuacji – relacjonuje inspektor Makowska.

Policjanci przesłuchali 14-latka. – Nie przyznaje się. Mówi, że znalazł szczeniaki, które były już martwe – informuje st. sierż. Sęczkowska. Miały leżeć koło budy Śnieżynki. 14-latek mówi, że wyrzucił szczenięta na pole. – Nie wskazuje jednak policjantom miejsca, w którym je wyrzucił – mówi st. sierż. Sęczkowska.

Nowosolska policja musi ustalić co się stało ze szczeniakami oraz gdzie  zostały wyrzucone. Inspektorzy OTOZ Animals podejrzewają, że pieski zostały utopione lub zakopane.