Jechał pijany mając dożywotni zakaz prowadzenia. Wpadł nocą w Zielonej Górze (ZDJĘCIA)

Zielonogórska drogówka zatrzymała pijanego kierowcę opla, który w dodatku ma sądowy dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Wpadł w ramach nocnej akcji „Dyskoteka”.

Wszystko wydarzyło się nocą z piątku na sobotę, 3 lutego. Kilkanaście minut po północy patrol drogówki na ul. Lwowskiej zatrzymał do kontroli opla corsę. Za kierownicą siedział 45-latek.

Podczas kontroli okazało się, że mężczyzna ma dożywotni zakaz prowadzenia. W dodatku pił alkohol. Kiedy dmuchnął w alkomat wyszło, że ma niemal 0,4 promila alkoholu.

Samochód, którym jechał 45-latek nie miał zalegalizowanych tablic rejestracyjnych. Był więc niedopuszczony do ruchu. Nie miał ubezpieczenia OC. W dodatku w aucie było zwarcie instalacji elektrycznej, przez co nie działały światła.

Polecane  Ukrainiec okradł firmę w Zielonej Górze, w której pracował i uciekł. Jego szef ostrzega innych

Teraz kierowca odpowie przed sądem za złamanie zakazu prowadzenia. Jego samochód został odholowany na parking. – Nieodpowiedzialni kierowcy, tak jak w przypadku kierującego oplem, z pewnością będą ponosić surowe kary za popełniane wykroczenia i przestępstwa drogowe – mówi kom. Krzysztof Gajda, zastępca komendanta zielonogórskiej policji.

W nocy z piątku na sobotę odbyły się działania pod hasłem „Dyskoteka”. Do akcji zaangażowano patrole prewencji i drogówki. Policjanci byli pod lokalami w mieście. Kontrolowali trzeźwość kierowców. Sprawdzali również czy nie prowadzą pod wpływem narkotyków. – Każde działania prewencyjne w zakresie poprawy bezpieczeństwa i porządku przynoszą pozytywny efekt. Zależy nam, żeby mieszkańcy Zielonej Góry i okolic czuli się bezpiecznie w rejonie miejsc zamieszkania, na osiedlach, w centrum miasta, czy w rejonie dyskotek – mówi kom. Gajda.