Manager sieci komórkowej z Zielonej Góry z bratem wyłudzili telefony za 330 tys. zł

Przed sądem staną dwaj bracia i dwie kobiety. Zostali już oskarżeni przez zielonogórską prokuraturę rejonową. Odpowiedzą za wyłudzenia telefonów komórkowych jednej z sieci. Jeden z braci, główny oskarżony, przez wiele lat był managerem sieci komórkowej do obsługi klientów biznesowych. W sumie ukradli telefony warte aż 330 tys. zł.

Głównym z oskarżonych jest zielonogórzanin. Przez kilkanaście lat był pracownikiem jednej z sieci komórkowych. W tym czasie przechodził przez kilka stopni w hierarchii, żeby zostać managerem. Obsługiwał klientów biznesowych z zachodniej i południowej Polski. Doradzał im, zajmował się umowami. Najlepsi klienci biznesowi w ramach zawartych umów posiadali tzw. wirtualny budżet finansowy. To kwota pieniędzy, za które mogli w promocyjnych cenach zamawiać nowe telefony komórkowe. Telefony te były następnie spłacane w ramach umowy abonenckiej.

Zielonogórzanin zamówienia na telefony składał za pomocą systemu informatycznego. W zamówieniu wskazywał ile telefonów zostało zamówionych, przez jaką firmę i gdzie trzeba je wysłać.
Na początku 2014 r. manager przez pomyłkę wysłał partię telefonów pod błędny adres. Okazało się, że centrala firmy, w której pracował oraz osoby odpowiedzialne za weryfikację zamówień i wysyłkę telefonów, nie zorientowały się w błędzie. Żadnej reakcji nie było również gdy oskarżony chciał wyjaśnić sytuację przesyłając telefony już na właściwy adres.  Wtedy zielonogórzanin wpadł na pomysł wyłudzania telefonów.

Wiedział, że przestępstwo zostanie jednak szybko wykryte, kiedy osobą zamawiającą i odbierającą przesyłkę będzie on. Dlatego do współudziału w wyłudzeniu przekonał swojego brata, a ten z kolei swoją ówczesną dziewczynę, a potem kolejną dziewczynę. Przesyłki miały być wysłane na adres brata, a odbierać je miała jego dziewczyna.

Pierwszego wyłudzenia oskarżeni dokonali w kwietniu 2014 r. Korzystając z wirtualnego budżetu firmy oskarżony zamówił cztery telefony. W rzeczywistości firma nie składała zamówienia. Dodatkowo w systemie do doręczeń wskazał adres swojego brata. Bracia wyrobili nawet pieczątkę firmową. Gdy kurier przywiózł przesyłkę brat podał się za uprawnionego do odbioru pracownika firmy. Na pokwitowaniu odbioru paczki przybił oryginalną pieczęć tej firmy i podpisał się jako odbiorca. Telefony zostały przez braci sprzedane, a pieniądze podzielone między nich.

Powyższy proceder przybrał jednak duże rozmiary. Bracia wyłudzili telefony na rzecz różnych firm na kwotę niemal 330 tys. zł. To ponad 100 drogich telefonów, które zamówili dokonując aż 50 wyłudzeń. Oskarżonym prokurator przedstawił 100 zarzutów. Zastosowano wobec nich środki zapobiegawcze. Grozi im teraz kara do 8 lat więzienia. Wkrótce staną przed sądem.