Morderca zatrzymany. Jak uciekł z konwoju? To będzie wyjaśniane (FILM, ZDJĘCIA)

973

Ponad 260 policjantów z województwa lubuskiego szukałp groźnego mordercy, który zbiegł z konwoju do szpitala psychiatrycznego. Na 30-latku ciąży zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. – Akcja odnalezienia zbiega była priorytetem dla wszystkich policjantów regionu – mówi nadkom. Marcin Maludy, rzecznik lubuskiej policji. Wydział kontroli wyjaśni jak skuty kajdankami morderca uciekł z konwoju.

Morderca uciekł z konwoju do szpitala psychiatrycznego. W momencie wyprowadzania zatrzymanego z radiowozu, mężczyzna pobiegł w kierunku ogródków działkowych. Był wypięty z kajdanek. Policjanci ruszyli w pościg oddając strzały ostrzegawcze. – Podczas konwoju oswobodził się z kajdanek założonych na ręce oraz nogi – mówi nadkom. Marcin Maludy, rzecznik lubuskiej policji.

Ruszyła wielka akcja poszukiwań zbiega. Policja ostrzegała, że mężczyzna jest niebezpieczny. To morderca. Jest podejrzany o zabójstwo 78-letniej kobiety z Sulęcina. Do akcji ruszyło 260 policjantów z różnych pionów.  Kryminalni, śledczy, oddziały prewencji, przewodnicy z psami tropiącymi, drogówka, policyjni antyterroryści, a nawet policyjny śmigłowiec. – Całość działań koordynowana była z centrum operacyjnego w sztabie policji w Gorzowie, które powstało decyzją zastępcy komendanta lubuskiej policji – mówi nadkom. Malduy.

W międzyczasie fotokomunikaty policji trafiły za pośrednictwem dziennikarzy do społeczeństwa. – Te z kolei bardzo licznie były udostępniane na portalach społecznościowych, za co dziękujemy – podkreśla nadkom. Maludy.

Policjanci pracowali bezustannie. Kluczowa okazała się informacja od kobiety, która zauważyła mężczyznę odpowiadającemu rysopisowi zbiega w rejonie Drezdenka. Kobieta cały czas utrzymywała łączność z dyżurnym, przekazując precyzyjną relację o pozycji  zbiega. Wysłani na miejsce policjanci kryminalni oraz dzielnicowi z komisariatu w Drezdenku dostrzegli poszukiwanego mordercę. Ten na ich widok uciekł do lasu. Policjanci pobiegli za nim. Po pewnym czasie udało im się złapać groźnego mordercę. 30-latek nie stawiał oporu.

Jak skuty kajdankami groźny morderca zbiegł z konwoju? – Szczegółowym ustaleniem wszelkich okoliczności związanych z zachowaniem się policjantów odpowiedzialnych za konwojowanie zatrzymanego, zajmują się specjaliści z wydziału kontroli – mówi nadkom. Maludy.