Nocna akcja policji. Na miejscu negocjator i antyterroryści z taranami

W nocy z piątku na sobotę, 18 sierpnia, nowosolska policja oraz antyterroryści pojawili się na ul. Szerokiej. Zamknęli drogę i zaczęli negocjować z desperatem grożącym samobójstwem.

Wszystko zaczęło się po godz. 22.00. Na numer alarmowy zadzwonił mężczyzna. Powiedział, że ma problemy rodzinne i z tego powodu popełni samobójstwo. Desperat szybko rozłączył się.

Policja ustaliła, że chodzi o mieszkanie na ul. Szerokiej. Na miejsce pojechał patrol. – Policjanci zastali tam mężczyznę stojącego w oknie mieszkania na drugim piętrze. Krzyczał, że skoczy – mówi dla poscig.pl sierż. Agata Towpik z nowosolskiej policji.

Polecane  Sprzedawali podrobione buty i odzież warte 60 tys. zł

Desperat był rozdrażniony. Nie dało się z nim rozmawiać. Na miejsce zostały ściągnie dodatkowe patrole policji. Przyjechali również antyterroryści gotowi w każdej chwili wejść do mieszkania zdesperowanego mężczyzny. Mieli drabiny oraz tarany do wywarzania drzwi. – Na miejsce przyjechał również policyjny negocjator – informuje sierż. Towpik.

Ulica szeroka została zamknięta. Negocjacje się przedłużały. Mężczyzna nie chciał jednak zejść z okna.

Na miejsce została ściągnięta osoba z rodziny desperata. Dopiero wtedy policjantom udało się obezwładnić mężczyznę, który od razu trafił do szpitala. Był pijany. Miał 1,5 promila alkoholu. Desperat spędził noc w izbie wytrzeźwień. Po wytrzeźwieniu, w sobotę decyzją lekarza, został umieszczony w szpitalu w Ciborzu.

Polecane  Konkubina z synem i kolegą brutalnie zamordowali Marka. Ciało zakopali w stodole. Myśleli, że nikt się nie dowie (ZDJĘCIA)