Pijana matka wywołała pożar mieszkania w Zielonej Górze. Dzieci ukryła w szafie. Mogła je zabić. Usłyszała zarzuty

W mieszkaniu palił się materac. Pożar został błyskawicznie stłumiony. Strażacy wyrzucili materac przez okno.

Pijana matka, która w niedzielę, 18 kwietnia, w mieszkaniu przy ul. Harcerskiej wywołała pożar, a dzieci schowała w szafie usłyszała zarzuty. Grozi jej kara do nawet 5 lat więzienia.

Straż została zaalarmowana o pożarze około godz. 18.00. Pożar wybuchł w mieszkaniu przy ul. Harcerskiej. – Na miejsce dojechały trzy wozy strażaków – mówi st. kpt. Arkadiusz Kaniak, rzecznik  zielonogórskiej straży pożarnej.

W mieszkaniu palił się materac. Pożar został błyskawicznie stłumiony. – Strażacy wyrzucili materac przez okno – mówi st. kpt; Kaniak.

Po pewnym czasie strażacy w zadymionym mieszkaniu znaleźli troje małych dzieci. Były w… szafie zakryte kocem. To 6-lentie bliźniaczki i 4-latek. W szafie schowała je pijana matka.

Matka dzieci została zatrzymana przez policję i przewieziona na komendę. Tam wydmuchała aż 2,7 promila alkoholu. W poniedziałek, 19 kwietnia trzeźwiła do wytrzeźwienia.

We wtorek, 20 kwietnia, została przesłuchana. Usłyszała zarzut narażenia na niebezpieczeństwo swoich dzieci. Wkrótce stanie przed sądem. Grozi je za to kara do 5 lat więzienia.

Sąd zadecyduje również w sprawie opieki nad dziećmi.

Zostań kierowcą bolta