Miał sądowy zakaz prowadzenia, wydmuchał 2,5 promila alkoholu i mimo to wsiadł za kierownicę samochodu. 44-letni mężczyzna szybko przekonał się, że lekceważenie prawa i orzeczeń sądu ma poważne konsekwencje. W trybie przyspieszonym usłyszał surowy wyrok.
W piątek, 11 kwietnia, około godziny 18:50 w Bonikowie policjanci z drogówki w Kościanie zatrzymali do kontroli kierującego Toyotą. Od razu policjanci od kierującego wyczuli silną woń alkoholu od kierującego. Do tego bełkotał. 44-latek wydmuchał 2,5 promila alkoholu. Ponadto okazało się, że 44-letni mieszkaniec Kościana, obywatel Ukrainy, ma zakaz prowadzenia wydany przez Sąd Rejonowy w Kościanie.
Kościan. Ukrainiec złamał zakaz prowadzenia, usłyszał surowy wyrok
Lekceważący przepisy ruchu drogowego oraz orzeczenie sądu kierowca został następnego dnia został doprowadzony na rozprawę sądową. Sąd skazał 44-latka na karę pół roku bezwzględnego więzienia, 10 tysięcy złotych grzywny oraz świadczenie pieniężne w wysokości 5 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. – Zgodnie z nowymi przepisami wobec kierowcy zastosowano także kolejny środek karny w postaci obligatoryjnego dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych- – informuje st. asp. Jarosław Lemański z policji w Kościanie.
Lekkomyślna decyzja 44-latka mogła doprowadzić do tragedii na drodze. Sprawa pokazuje, że ignorowanie sądowych zakazów i jazda pod wpływem alkoholu spotykają się z natychmiastową i zdecydowaną reakcją wymiaru sprawiedliwości. Każdy przypadek kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu to realne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu.






