Strona główna Z kraju Piła. Strzelał do ludzi z balkonu. Nie wpuścił policji do mieszkania zgłaszając,...

Piła. Strzelał do ludzi z balkonu. Nie wpuścił policji do mieszkania zgłaszając, że dobijają się kominiarze

Policjanci zatrzymali 40-letniego mieszkańca Piły, który z balkonu mieszkania strzelał gazowym pistoletem do przechodnia oraz zaparkowanego samochodu. Mężczyzna odpowie łącznie za pięć przestępstw, które popełnił w recydywie. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany. Grozi mu kara do 7,5 roku więzienia.

W dniu, 6 kwietnia, policjanci dostali cztery zgłoszenia dotyczące mężczyzny, który miał nie tylko zakłócać spokój pozostałym mieszkańcom krzycząc wulgaryzmy na balkonie oraz klatce schodowej, ale również wyrzucać różne przedmioty przez balkon. Policjanci, którzy byli na miejscu potwierdzili zgłoszenie.

40-latek nie chciał współpracować. Kiedy policjanci byli pod drzwiami mieszkania mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy i zgłosił, że do mieszkania dobijają się kominiarze. Dalsze czynności w tej sprawie prowadzili funkcjonariusze ogniwa do spraw wykroczeń. Dzięki zgłoszeniom świadka i zebranym materiałom mężczyzna dostał pięć mandatów na łączną kwotę 4 tys. zł wykroczenia związane z zakłócaniem spokoju i porządku publicznego, zaśmiecaniem miejsca publicznego oraz bezpodstawnym zgłoszeniem interwencji.

– Równolegle dzielnicowi prowadzili rozpytania wśród mieszkańców na temat zachowania 40-latka. Policjanci poszukiwali świadków i osób pokrzywdzonych, których zeznania pozwoliłyby wdrożyć kolejne czynności procesowe wobec mężczyzny – mówi mł. asp. Wojciech Zeszot z policji w Pile. Funkcjonariusze dotarli również do spółdzielni, która zarządza budynkiem, aby pozyskać dodatkowe informacje.

Piła. Strzelał do ludzi i samochodu

26 kwietnia funkcjonariusze zostali zawiadomieni o kolejnym agresywnym zachowaniu 40-latka. Tym razem mężczyzna, stojąc na balkonie, strzelał z gazowego pistoletu. 40-latek uszkodził zaparkowany samochód, a także kilkukrotnie trafił pokrzywdzonego, do którego również kierował groźby. Pokrzywdzony mężczyzna nie doznał poważnych obrażeń i nie wymagał hospitalizacji.

Policjanci, którzy dotarli na miejsce próbowali nawiązać kontakt z 40-latkiem. Mężczyzna ponownie nie chciał współpracować, ani otworzyć drzwi od mieszkania. Z uwagi na jego niebezpieczne zachowanie oraz zagrożenie jakie powodował dla innych została podjęta decyzja o siłowym wejściu do mieszkania.

Mężczyzna na widok kilku policyjnych patroli oraz zastępów straży pożarnej jednak otworzył mieszkanie, gdzie został zatrzymany. Policjanci zabezpieczyli broń, z której strzelał mężczyzna. 40-latek był trzeźwy, ale wstępny wynik dodatkowych badań potwierdził obecność amfetaminy w jego organizmie.

Zebrany materiał pozwolił na udowodnienie mężczyźnie pięciu przestępstw, których dokonał w ramach jednego czynu. Mężczyzna odpowie za narażenie pokrzywdzonego na niebezpieczeństwo, naruszenie jego nietykalności cielesnej, znieważenie go, stosowanie wobec niego gróźb karalnych oraz niszczenie mienia. 40-latek za popełnione przestępstwa odpowie w recydywie, dlatego grozić mu może kara nawet 7,5 roku pozbawienia wolności. Decyzją Sądu Rejonowego w Pile mężczyzna został aresztowany na okres 3 miesięcy.