Policjanci z Jeleniej Góry zatrzymali 36-letniego mieszkańca miasta, który podejrzany jest o serię przestępstw popełnionych na terenie całej Polski. Mężczyzna działał w warunkach recydywy i usłyszał szereg poważnych zarzutów. Grozi mu nawet 15 lat więzienia.
Z ustaleń śledczych wynika, że od połowy marca do kwietnia 2026 roku 36-latek dopuścił się m.in. kradzieży dwóch samochodów, kradzieży tablic rejestracyjnych, kierowania gróźb karalnych, kradzieży z włamaniem oraz wielokrotnego prowadzenia pojazdów pomimo cofniętych uprawnień.
Do jednego z bardziej niebezpiecznych incydentów doszło 17 marca w autobusie komunikacji miejskiej. Mężczyzna groził pasażerowi pozbawieniem życia, używając przedmiotu przypominającego broń. Jak się później okazało, była to atrapa pistoletu.
Przełom nastąpił 19 marca, kiedy policjant będący poza służbą rozpoznał podejrzanego i natychmiast powiadomił dyżurnego. Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszy mężczyzna został zatrzymany w ciągu kilku minut.
W toku dalszych czynności ustalono, że 36-latek kradł samochody marki Opel, a następnie montował w nich tablice rejestracyjne pochodzące z innych pojazdów. Jednym z aut poruszał się po regionie, dokonując kolejnych przestępstw, w tym kradzieży paliwa. Odpowie także za włamanie do hotelu w Siedlcach.
Policjanci odzyskali jeden ze skradzionych pojazdów, który odnaleziono na terenie Szklarskiej Poręby. Zgromadzony materiał dowodowy, w tym nagrania z monitoringu, potwierdził udział mężczyzny w przestępstwach.
Decyzją sądu 36-latek został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące. Za popełnione czyny, z uwagi na recydywę, grozi mu kara nawet do 15 lat więzienia.






