Pościg na poligonie wojskowym i wysokie kary to bilans uderzenia w nielegalnych przewoźników osób w Żaganiu i Żarach. Inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego, policjanci oraz funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej, wspierani przez żandarmów z Żagania, zatrzymali dwóch kierowców, którzy nielegalnie przewozili pasażerów. Grozi kara grzywy po 22 tys. zł.
W piątek, 8 maja, inspektorzy lubuskiej Inspekcji Transportu Drogowego oraz funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej i Policji przeprowadzili działania kontrolne ukierunkowane na nielegalne przewozy osób w południowej części województwa lubuskiego. Tym razem w działaniach uczestniczyli również żołnierze Żandarmerii Wojskowej z Żagania.
W wyniku przeprowadzonych kontroli służby zatrzymały dwóch kierowców, którzy oferowali płatne przejazdy, mimo że nie mieli wymaganych licencji na transport drogowy osób. Obaj mężczyźni nie posiadali również aktualnych badań lekarskich i psychologicznych, które są niezbędne do wykonywania zawodu kierowcy. Ponadto wykorzystywane przez nich samochody były nieprzystosowane do rodzaju świadczonych usług, co stanowi naruszenie wymogów dotyczących przewozów okazjonalnych.
Jeden z kierowców za przejazd pobrał opłatę w wysokości 70 złotych bez paragonu, za co został ukarany przez funkcjonariusza Służby Celno-Skarbowej mandatem w wysokości 5 tys. zł.
Drugi z kierowców nie zdążył pobrać od pasażerów opłaty. Zorientował się, że zostanie zatrzymany do kontroli. Chcąc uniknąć odpowiedzialności za wykonywanie nielegalnych przewozów próbował uciec z pasażerami w pojeździe. Jednocześnie namawiał ich, żeby mówili, że są kolegami, a przewóz jest gratis. Kierowca wjechał na drogę, na którą nie miał prawa wjeżdżać, ponieważ znajdowała się ona na terenie wojskowym. Tam żołnierze Żandarmerii Wojskowej zajechali mu drogę uniemożliwiając ucieczkę.
Wobec obu kierowców zostały wszczęte postępowania administracyjne w sprawie nałożenia kary pieniężnej. Każdemu z nich grozi kara po 22 tys. zł.





