Strona główna Zielona Góra Zielona Góra. Bulwersujące. Ktoś ukradł posadzone na osiedlu krzewy. Będzie ciebie cieszył...

Zielona Góra. Bulwersujące. Ktoś ukradł posadzone na osiedlu krzewy. Będzie ciebie cieszył ich widok?  

Na bulwersujące zdarzenie zwraca uwagę radna Elżbieta Smykał. – W czwartek rano zauważyłam cztery, a wcześniej jeden, puste dołki po posadzonych i powoli ukorzenianych się krzewach – alarmuje radna.  

Jak informuje radna Elżbiet Smykał, od dwóch lat opiekę nad zielenią spółdzielni na Osiedlu Słonecznym sprawuje pani Aleksandra. – Z radością obserwuję, jak na obrzeżach skwerów lub wydeptanych trawników, z jej inicjatywy zasadzanych jest coraz więcej ciekawych, „odchowanych” różnych krzewów – informuje radna Smykał.

Bardzo ładny rząd z posadzonych kilkunastu laurowiśni został utworzony m. in. także wzdłuż schodów przy jednym z wieżowców przy ul. 1 Maja. Kilka tygodni temu. – Codziennie obserwowałam panią, która nosiła z wieżowca ciężkie wiadra wody żeby podlać wszystkie rośliny, zwłaszcza, gdy przez dłuższy czas nie padał deszcz – mówi radna Smykał, i dodaje, że są ludzie, którym zależy na tym żeby wszyscy mogli przez wiele lat cieszyć się widokiem, zadbanej zieleni.

Zielona Góra. Ktoś ukradł posadzone na osiedlu krzewy

– Niestety są też i ludziska, którzy chcą żyć kosztem innych – mówi radna Smykał. W czwartek rano zauważyła cztery puste dołki po posadzonych i powoli ukorzenianych się krzewach. Ktos je bezczelnie ukradł. Wstyd.

Zastanawiam się, czy osoba lub osoby, które je ukradły nie stać na kupienie sobie, za parę złotych, dostępnych w każdym ogrodnictwie podobnych roślin. A jeżeli nie, to czy muszą tworzyć wokół siebie „elegancję” taką podłą metodą – informuje radna Smykał i dodaje „ciekawa jestem, czy takiego drania, w pełni świadomego, że rośliny pochodzą z kradzieży będzie naprawdę cieszył ich widok na jego balkonie, tarasie lub w ogrodzie. Wstyd złodzieju”.