Strona główna Wiadomości Sulęcin Sulęcin. Kierujący Volvo roztrzaskał się od drzewo. Nic mu się nie stało,...

Sulęcin. Kierujący Volvo roztrzaskał się od drzewo. Nic mu się nie stało, był pijany

Mogło dojść do tragedii, ale na szczęście skończyło się na rozbitym aucie i surowych konsekwencjach. 61-letni kierujący volvo stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo, był pijany.

W czwartkowe popołudnie, 7 maja, dyżurny sulęcińskiej komendy otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym. Skierowani na miejsce policjanci drogówki ustalili, że 61-letni mężczyzna siedzący za kierownicą osobowego volvo, z niewyjaśnionych początkowo przyczyn stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z jezdni i z dużą siłą uderzył w przydrożne drzewo.

Sulęcin. Pijany kierowca Volvo uderzył w drzewo

Szczęśliwie, mimo groźnie wyglądającego zdarzenia, kierujący nie odniósł poważnych obrażeń. W zdarzeniu nie uczestniczyły również osoby trzecie, co pozwoliło uniknąć dramatycznego finału. Szybko jednak wyjaśnił się powód, dla którego mężczyzna nie utrzymał samochodu na pasie ruchu. 61-latek był pijany. – Przeprowadzone przez funkcjonariuszy badanie stanu trzeźwości wykazało blisko promil alkoholu w wydychanym powietrzu – mówi sierżant Martyna Litka, rzeczniczka policji w Sulęcinie.

To zdarzenie nie jest odosobnione. W ostatnim czasie policjanci z powiatu sulęcińskiego regularnie eliminują z ruchu kierowców, którzy decydują się na jazdę „na podwójnym gazie”. Każdy taki przypadek to realne zagrożenie dla życia i zdrowia nie tylko samego kierującego, ale przede wszystkim niewinnych użytkowników dróg – pieszych, rowerzystów oraz innych kierowców.