Zadyma pod Biedronką w Zielonej Górze. Policjanci najpierw skuli kierowcę mercedesa i wyciągnęli z auta, a potem wypuścili (FILM CZYTELNIKA)

Zadyma pod Biedronką w Zielonej Górze. Policjanci najpierw skuli kierowcę mercedesa i wyciągnęli z auta, a potem wypuścili

Wszystko wydarzyło się w poniedziałek, 11 stycznia, na parkingu Biedronki przy ul. Wyszyńskiego. Policja najpierw siłą wyciągnęła mężczyznę z mercedesa. Skuty kajdanki trafił do radiowozu, a po chwili został wypuszczony.

Pod Biedronkę została wezwana zielonogórska policja. Dojechały dwa radiowozy. – Na parkingu ludzie zobaczyli mężczyznę siedzącego w mercedesie. To wydało się im podejrzane i wezwali policję – mówi nam świadek wydarzeń.

Mężczyzna siedzący za kierownica mercedesa nie reagował na pytania policjantów.  Pewnej chwili przy mercedesie było czterech policjantów. Siłą wyciągnęli mężczyznę i skuli kajdankami – relacjonuje nam świadek wydarzeń ma parkingu Biedronki.

Skuty mężczyzna został zabrany do radiowozu. – Po chwili policjanci wpuścili go. Znowu wsiadł do mercedesa – mówi nam auto filmu. Dodaje, że jeden radiowóz odjechał, a drugi zatrzymał się przy Biedronce koło paczkomatu. – Na parkingu stoi mercedes z siedzącym w środku mężczyzną i stoi też jeden radiowóz – opowiada świadek wydarzeń.

Próbowaliśmy skontaktować się w tej sprawie z rzeczniczką zielonogórskiej policji. Niestety bezskutecznie.

Nagrałeś wideo na trasie, zrobiłeś zdjęcie kolizji lub wypadku? Wyślij je na mail [email protected] lub przez profil na facebooku poscigi.pl i twórz z nami portal poscigi.pl