ZIELONA GÓRA Aplikacje uruchomiły falę nielegalnych taksówek. Walczy z tym policja

Nocna akcja zielonogórskiej policji.

Po wielkiej nocnej weekendowej akcji kontrolnej w Zielonej Górze padło wiele mandatów dla kierowców wożących na aplikacje. – Z tego co mi wiadomo na teraz, to my jako firma nie otrzymaliśmy żadnego – mówi Marcin Polakiewicz z zarządu Lubuskie Taxi, operator Bolta. Takie akcje są potrzebne, bo uderzają w nieuczciwych kierowców pracujących na aplikacji na lewo.

Przewożenie ludzi na aplikacje uruchomiło falę nielegalnych taksówek. Jak? Zakładasz aplikacje i wozisz bez zezwolenia. Oddajesz 30 proc. do Bolta i reszta zostaje w kieszeni, tłumaczy nam jeden z taksówkarzy.

--- Czytaj dalej pod reklamą ---

Sytuacja nasila się zwłaszcza przy większych wydarzeniach, koncertach czy szczególnie Winobraniu. – Przez nielegalnych taksówkarzy, nieuczciwe małe firmy, korporacje partnerów flotowych, cierpią ci, którzy próbują robić ten biznes profesjonalnie i odpowiedzialnie – mówi Marcin Polakiewicz z zarządu Lubuskie Taxi.

Stan techniczny priorytetem

Jest to okupione większymi kosztami, mniejszymi zyskami ale także zwiększonym bezpieczeństwem. – Do modelu, w jakim pracujemy dochodziliśmy kilka lat. Rozwiązania są nasze autorskie, wynikające z potrzeb i obserwacji – mówi M. Polakiewicz.

Obecnie w Zielonej Górze jeździ 25 aut Lubuskie Taxi. Najstarsze mają rok, większość jest tegoroczna. Wszystkie to hybrydy z automatyczną skrzynią biegów dla komfortu kierowcy. Firma to partner flotowym BOLT, UBER, FREENOW.

Stan techniczny jest priorytetem. – Tego typu kontrole policji oraz ITD umacniają nas w przekonaniu dobrze wykonanej pracy. Zasad przestrzegamy i stawiamy także swoje. My wozimy ludzi, Was wozimy nie wasze paczki. Z „pseudo konkurencją” różnie bywa – podkreśla Polakiewicz i dodaje, że widzi na ulicach nadużycia oraz nielegalne taksówki.

Nadużycia w taksówkach na aplikacje

W „taksówkach na aplikację” dochodzi do nadużyć, przestępstw czy przemocy wobec kobiet. – Odbieram to jako wyjątkowo nietrafioną nagonkę. Nie kwestionuje przy tym zaistniałych przypadków. Jednak dzięki aplikacji klient i kierowca są namierzalni – tłumaczy Polakiewicz.

Korporacje są namierzalne. Łatwiej wystąpić przeciw firmie niż przeciw anonimowemu, nieznanemu taksówkarzowi, do którego auta przyszło nam wsiąść po imprezie wieczorem. Największe nadużycia miały miejsce w tych jednoosobowych małych firmach taksówkarskich.

Wkrótce Lubuskie Taxi zaproponujemy zielonogórskiemu rynkowi przewozu osób możliwość indywidualnej współpracy. Da to możliwość mniejszym firmom na „podpięcie” się do systemu za wykorzystując wiele rozwiązań a także rabatów. Staną się częścią dużej rozwijającej się firmy i pozyskają partnera.

Ciemna strona „zabawy w aplikacje taxi” to ciężka ciągła praca. Praca z ludźmi, urzędami, przepisami (przepisami różnie przez każde miasto interpretowanymi) z komputerami i służbami. Kierowcy Lubuskie Taxi monitorują miasto 24h przez 7 dni w tygodniu. Część aut ma rejestratory, dużo widzą, informują o sytuacji na drogach, o wypadkach, kolizjach, wzywają pomoc, dowożą dzieci do szkół, odpalają samochody na kable, odprowadzają auta z miasta no. – A znacie nas jako Bolt, Uber, Freenow. Za tymi udogodnieniami stoją ludzie próbujący rozwiązywać Wasze problemy, My – mówi Polakiewicz.

Reklama pościgi