Lekarz Mikołaj M. został skazany przez zielonogórski sąd rejonowy na więzienie, grzywnę, zakaz prowadzenia oraz wpłatę równowartości samochodu, którym jechał w dniu zdarzeni. W ubiegłym roku pijany lekarz próbował uciekać zielonogórskiej policji. Mundurowi musieli wyciągnąć go siłą z samochodu wybijając szybę. Lekarz wydmuchał 1,6 promila alkoholu.
Wszystko wydarzyło się w środę, 18 czerwca. Z związku z protestem zablokowany został przejazd przez Droszków, dlatego na miejscu obecni byli policjanci, którzy zabezpieczali zgromadzenie i kierowali podróżnych na objazdy. W pewnym momencie do policjantów podbiegł mężczyzna i poprosił o pilną interwencję. W okolicy świetlicy wiejskiej, samochodem terenowym jechał mężczyzna, który niszczył infrastrukturę rozjeżdżając ją swoim pojazdem.
Mundurowi natychmiast udali się we wskazane miejsce. Po chwili zauważyli ciemnego jeepa, za którego kierownicą siedział mężczyzna. Policjanci uruchomili sygnały świetlne i dźwiękowe, dając kierującemu znaki do zatrzymania. Ten jednak nie zareagował, zaczął uciekać. W pewnym momencie wjechał na wysoki krawężnik, który uniemożliwił mu dalszą ucieczkę.
Zielona Góra. Pijany lekarz skazany
Mundurowi wybiegli z radiowozu i nakazali mężczyźnie, żeby otworzył drzwi. Ten jednak nie reagował. Policjanci ostrzegli go, że wybiją szybę, ale w dalszym ciągu nie wykonywał poleceń. Po chwili mundurowi przy użyciu pałki wybili szybę pojazdu, wyciągnęli kierującego, obezwładnili i założyli mu kajdanki. Od 58-latka wyczuwalna była silna woń alkoholu. Badanie wykazało, że miał 1,6 promila. To był 58-letni lekarz Mikołaj M. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty kierowania po pijanemu i ucieczki policji. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.
Właśnie zapadł wyrok przed zielonogórskim sądem rejonowym. Mikołaj M. ma iść na rok do więzienia. Do tego sąd zasądził zakaz prowadzenia na pięć lat. Mikołaj M. został również ukarany grzywną w wysokości 20 tys. zł. Ma również zapłacić równowartość samochodu, którym jechał podczas zdarzenia. To jest kwotę 186 tys. zł.
Wyrok nie jest prawomocny. Lekarz nie było w sądzie na ogłoszeniu wyroku. Jego pełnomocnik obrońca wnosił o warunkowe zawieszenie kary. Sąd się do tego jednak nie przychylił.





