W centrum Zielonej Góry doszło do niebezpiecznej sytuacji, która mogła zakończyć się nieszczęśliwie. Dzięki reakcji świadka i szybkiej interwencji policjantów udało się w porę pomóc psu pozostawionemu w nagrzanym samochodzie.
W czwartek (30 kwietnia) zaniepokojony przechodzień zauważył psa zamkniętego w aucie na parkingu w centrum miasta. Zwierzę wyglądało na osłabione, dlatego mężczyzna natychmiast zdecydował się powiadomić policję. Na miejsce przybyli policjanci służby patrolowej z zielonogórskiej komendy, którzy wstępnie ustalili, że pies mógł przebywać w samochodzie już od dłuższego czasu. Wskazywał na to między innymi bilet parkingowy, który „zdradził” godzinę przyjazdu i to, że właścicielka nie planowała szybkiego powrotu.
Zielona Góra. Policjanci i ludzie ratowali psa
Początkowo policjanci chcieli pomóc nie uszkadzając pojazdu, udało im się uchylić szybę na kilka centymetrów. Pies próbował zaczerpnąć powietrza i przez chwilę jego stan wydawał się nieco lepszy. W międzyczasie dyżurny komendy, we współpracy z operatorem monitoringu miejskiego, próbował ustalić, w jakim kierunku oddaliła się kobieta i gdzie aktualnie może się znajdować. Niestety, stan psa zaczął się pogarszać. Zwierzę w pewnym momencie położyło się i ciężko dyszało, wyraźnie tracąc siły. W tej sytuacji policjant podjął decyzję o wybiciu szyby. Po otwarciu auta mundurowi od razu odczuli wysoką temperaturę panującą w środku. Pies został szybko wyciągnięty i objęty opieką przez policjantkę do czasu przyjazdu przedstawiciela schroniska.
Zielona Góra. Pies był przegrzany
Właścicielka psa, 64-letnia kobieta, wróciła do samochodu dopiero po ponad dwóch godzinach, zaskoczona całą sytuacją. Badanie weterynaryjne wykazało, że pies miał zbyt wysoką temperaturę ciała, która stanowiła poważne zagrożenie dla jego życia, dlatego pozostał w schronisku na czas obserwacji. Dzięki odpowiedzialnej postawie świadka i szybkiej reakcji policjantów pies otrzymał pomoc na czas. To przypomnienie, jak przez nieuwagę i brak rozsądku można narazić zwierzę na poważne niebezpieczeństwo. W tej sprawie zielonogórscy policjanci prowadzą postępowanie, 64-latka odpowie za znęcanie się nad zwierzęciem.
Ta sytuacja uświadamia, jak błyskawicznie wnętrze auta może stać się zagrożeniem dla osób i zwierząt pozostawionych w środku. Wraz z nadejściem cieplejszych dni warto szczególnie pamiętać o bezpieczeństwie zwierząt. Temperatura w zamkniętym samochodzie rośnie bardzo szybko, nawet gdy na zewnątrz wydaje się umiarkowana. W ciągu kilkunastu minut wnętrze auta może nagrzać się do poziomu zagrażającego życiu. Nigdy nie zostawiajmy zwierząt w samochodzie, nawet na krótki czas czy przy uchylonym oknie. Szczególnie teraz, gdy temperatury z dnia na dzień rosną, bo chwila braku wyobraźni może mieć bardzo poważne konsekwencje.







