Zmiana prawa. 5 tys. zł i ograniczenie wolności za prowadzenie psa bez smyczy

W czwartek, 15 listopada, weszła w życie nowelizacja kodeksu wykroczeń dotycząca pilnowania psów, zwłaszcza niebezpiecznych, przez ich właścicieli. Znacznie zaostrzono kary.

Puszczanie psów ze smyczy to zjawisko nagminne. Właściciele psów są przekonani, że zdążą odwołać swojego zwierzaka. Przekonują, że ich zwierzak nic nie zrobi. Zwracają na to uwagę biegacze. Mówią o tym matki, które wskazują sytuacje, kiedy np. na plac zabaw wbiega duży pies, bo właściciel nie trzyma go na smyczy.

Za niewłaściwe pilnowanie psów, czyli puszczanie ich ze smyczy podczas spacerów czy trzymanie na nieogrodzonej posesji, dotychczas groził jedynie mandat w wysokości 250 zł.

Polecane  Wypadek. Cysterna amerykańskiego wojska staranowała volkswagena pod Zieloną Górą (ZDJĘCIA)

Nowelizacja kodeksu wykroczeń, która weszła w życie, zaostrzyła kary za niedopilnowanie niebezpiecznych psów. Co mówi przepis? Właściciel psa, który puszcza go ze smyczy na spacerach, trzyma na posesji bez ogrodzenia, a tym zagraża zdrowiu lub życiu innych ludzi, może zostać ukarany grzywną do 5 tys. zł oraz nawet ograniczeniem wolności.

– Z pewnością ostrzejsze sankcje karne wpłyną na to, że właściciele zaczną bardziej pilnować swoje czworonogi. Pamiętajmy, że właściciel psa ma obowiązek trzymać go na smyczy podczas spaceru – mówi mecenas Piotr Majchrzak.

Polecane  Zaginął ślad po 80-latce poruszającej się o lasce. Kobiety nie ma już 22 dni

O tym, że wyższa kara ma wpływ na świadomość ludzi mówi mecenas Robert Kornalewicz. – Oczywiście wyższa kara w pewnym stopniu wpłynie na zachowanie. Taki powinien być jej główny cel, czyli wywarcie świadomości, że czegoś robić nie wolno – komentuje mecenas Kornalewicz.