Strona główna Wielkopolska Dożywocie dla Błażeja K. za podłożenie paczki bomby w Siecieborzycach
Toyota Zielona Góra - poscigi.pl

Dożywocie dla Błażeja K. za podłożenie paczki bomby w Siecieborzycach

Błażejowi K. skazany na dożywotnie więzienie. Nie przyznał się do zarzuty. fot. poscigi.pl

We wtorek, 15 września, Sąd Apelacyjny w Poznaniu skazał 37-letniego Błażeja K. na karę dożywotniego więzienia za usiłowanie zabójstwa byłej partnerki i jej dwojga dzieci. W grudniu 2022 r. w Siecieborzycach podłożył paczkę z bombą własnej konstrukcji, która wybuchając, dotkliwie poraniła oraz okaleczyła ofiary.

Wyrok wydany przez Sąd Apelacyjny w Poznaniu jest prawomocny. Dodatkowo sąd orzekł, że Błażej K. będzie mógł starać się o warunkowe, przedterminowe zwolnienie po odsiedzeniu co najmniej 35 lat wyroku. Wcześniej zielonogórski sąd okręgowy uznał Błażeja K. winnym i skazał na 25 lat więzienia.

Wybuch paczki bomby w Siecieborzycach

Wszystko wydarzyło się w poniedziałek, 19 grudnia 2022 r. w domu w Siecieborzycach. Urszula oraz 2,5-letni synek Bartosz na schodach domu znaleźli paczkę. Chłopczyk wniósł pakunek do domu. W pomieszczeniu była też Ola, wówczas 7-letnia córka Uli. Urszula zaczęła otwierać paczkę. Wtedy doszło do wybuchu. Metalowe odłamki z eksplodującej paczki siłą wybuchu powbijały się w ciała Urszuli, jej córki oraz Bartosza.

Dożywocie za paczkę bombę w Siecieborzycach

Kobieta doznała poważnych urazów rąk, twarzy i tułowia. 7-latka również została ciężko ranna. Poważnie ranny został 2,5-latek. Urszula trafiła do szpitala w Zielonej Górze śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dzieci zabrały karetki pogotowia ratunkowego. W dniu zdarzenia wszyscy byli operowani. Ula kilka godzin leżała na stole operacyjnym. Podobnie Ola. Potem wszyscy zostali wprowadzeni w stan śpiączki farmakologicznej. Ula została ciężko ranna. Metalowe elementy po wybuchu wbiły się jej w ciało, twarz i oczy. Straciła prawą dłoń. Wybuch rozerwał rękę 7-latki. Metalowe odłamki wbiły się w ciało dziewczynki. Tak samo w plecy trzylatka.

Błażej K. nie przyznał się do winy. W sądzie odmówił składania zeznań. Sąd odczytał to, co mówił podczas przesłuchań. Błażej K. sugerował, że to wszystko wymyślił prokurator. – Gdybym chciał ją zabić, to wynająłbym kogoś. Wtedy kula w łeb – zeznawał wcześniej Błażej K. Zaznaczał, że pracował jako zawodowy kierowca, zarabiał 10 tys. zł miesięcznie i nie opłacało mu się „jej zabijać”.

Podczas przesłuchań przeklinał. Mówił, że bombę prędzej wysłałby sędzi, która zajmowała się sprawą jego znęcania nad Urszulą. Zeznał, że oskarżenia go o wybuch to zemsta, bo chciał się ożenić z Urszulą i przysposobić jej dziecko.

Materiały od czytelników

Nagrałeś coś na trasie?
Daj nam znać.

Zdjęcie kolizji, wypadku albo ciekawy temat — Twój materiał może trafić na portal. Twórz z nami poscigi.pl.

01
NagrywaszWideo, zdjęcie kolizji lub wypadku
02
03
PublikujemyTworzysz z nami portal poscigi.pl
Toyota Zielona Góra - poscigi.pl