Kompletnie pijana 20-latka volkswagenem jechała prosto na osobówkę. Cudem nie doszło do tragedii

Pijana 20-latka jadąc z pasażerką niemal doprowadziła do wypadku. Zatrzymał ją świadek i wezwał strzelecką policję. Młoda kobieta wydmuchał aż 2,5 promila alkoholu. Wkrótce stanie przed sądem.

Do zdarzenia doszło przed kilkoma dniami na drodze krajowej numer 22, na odcinku pomiędzy Strzelcami Krajeńskimi a Przyłęgiem. Młody mężczyzna jechał  z pasażerką w kierunku Strzelec. Zauważył jadący z przeciwka samochód, którego kierowca nagle zjechał na lewy pas ruchu. – Tylko dzięki dużemu opanowaniu i refleksowi kierowcy nie doszło do zderzenia – mówi mł. asp. Tomasz Bartos, rzecznik strzeleckiej policji.

Kiedy zatrzymał swój samochód zobaczył w lusterku, że auto którego kierowca niemal nie doprowadził do zderzenia pojechało dalej. Kierowca jechał całą szerokością drogi. Mężczyzna zorientował się, że za kierownicą osobówki prawdopodobnie siedzi pijany kierowca. Pojechała volkswagenem i powiadomił policję.

Mężczyzna dojechał do volkswagena i przekazywał dyżurnemu aktualną pozycję. W tym czasie pasażerka nagrała wyczyny kierowcy volkswagena. Na filmie widać jak samochód jedzie całą szerokością drogi.

Po kilku kilometrach volkswagen się zatrzymał. Wysiadły z niego dwie młode kobiety. Wykorzystując sytuację kierowca sprawnie wyjął kluczyki ze stacyjki volkswagena uniemożliwiając dalszą jazdę pijanej kobiecie. Chwilę później na miejsce przyjechał patrol policji.

20-latka wydmuchała niemal 2,5 promila alkoholu. Auto, którym jechała ze swoją również nietrzeźwą rówieśniczką trafiło na policyjny parking. Kobiecie grozi teraz kara do dwóch lat więzienia, zakaz prowadzenia nawet na 15 lat i grzywna nie niższa niż tys. zł.

Toyota Zielona Góra