Toyota Zielona Góra

Ludzie chcą wiedzieć czym zatruto Odrę. Protest w Cigacicach (FILM, ZDJĘCIA)

Zatrucie Odry. Protest w Cigacicach.

W środę, 17 sierpnia, mieszkańcy Cigacic oraz miłośnicy przyrody zebrali się na proteście dotyczącym zatrucia rzeki. Ludzie chcą znać prawdę, dowiedzieć co i kto zatruł rzekę. – Odra wygląd dziś jak wymarła, cały czas wypływają śnięte ryby, a my dalej nie wiemy co się stało – mówią ludzie.

O godz. 18:00 przy moście nad Odrą w Cigacicach ruszył spontaniczny protest. – To wyszło od tak, po prostu ludzie mają dość tego, że rząd nie mówi prawdy – mówi Piotr Włoch z Cigacic.

--- Czytaj dalej pod reklamą ---

Przy moście zebrała się zielonogórska oraz sulechowska policja. Byli też kryminalni, którzy kamerami nagrali to co działo się na proteście.

Co zatruło Odrę?

Ludzie przynieśli transparenty. „Ujawnijcie truciciela, politycy do roboty” czy też „Nie ma Odry nie ma nas” lub  „O dranie Odry nie wybaczymy”. Protest miał jeden cel. – Chcemy w końcu wiedzieć, co zatruło rzekę – mówi Tomasz Włoch z Cigacic.

Ludzie są załamani brakiem rzetelnych informacji od rządu. – Milczą, jakby kogoś kryli. Nie wierzę, że premier nie ma już na swoim biurku informacji o tym, co skaziło Odrę – mówi mieszkanka Cigacic.

Skażenie Odry

Skażenie Odry to też ważny aspekt ekonomiczny. Przy rzece rozrastało się wiele lokalnych biznesów. Teraz jest to poważny problem. – Będziemy walczyć, dlatego ważne jest to co skaziło rzekę – mówi P. Włoch, który od lat organizuje z Cigacic rejsy galarami po Odrze. Sam je również buduje. Teraz ludzie kasują zamówione rejsy. Boją się rzeki.

– Skażenie Odry będzie miało wieloletni wpływ na to,  co się wokół rzeki prze ostatnie lata rozwinęło. Szkoda tego tak samo jak przyrody – mówi Zbigniew Trompa z Cigacic.

Protest przebiegł w spokoju, bez zakłóceń. Czy będą kolejne? Z pewnością tak.

Cały czas widać śnięte ryby

Od wielu tygodni w Odrze widać śnięte ryby. Rozmiar ma skalę katastrofy ekologicznej. Strażacy i wojsko prowadza „Akcję Odra”. Każdego dnia z wody wyciągają tony padniętych ryb. Koło Pomorska wyłowili z wody suma mierzącego 2,5 metra. – Taka ryba rośnie kilkadziesiąt lat – mówi P. Włoch.

Wcześniej Odrę oczyszczali wędkarze oraz wolontariusze. Ryby z wody wyciągali grabiami i widłami, bo nie mieli odpowiedniego sprzętu.

Reklama pościgi