Strona główna Wiadomości Strzelce Krajeńskie Najpierw jechał zygzakiem, potem uciekał policji

Najpierw jechał zygzakiem, potem uciekał policji

Funkcjonariusze ze strzeleckiej drogówki zatrzymali kierowcę, który próbował uniknąć kontroli drogowej. 35-latek chcąc uciec policji, zapewne liczył, że będzie bezkarny. Okazało się, że kierujący był pijany i nie miał prawa jazdy. Jego samochód nie posiadał aktualnych badań technicznych.

W piątek, 26 czerwca, mundurowi z komendy w Strzelcach Krajeńskich patrolując drogi na terenie gminy Stare Kurowo, zauważyli kierowcę osobowego Volkswagena. Mężczyzna jechał zygzakiem całą szerokością drogi. – Policjanci użyli sygnałów świetlnych i dźwiękowych, aby zatrzymać kierującego. Ten jednak zbagatelizował polecenia i zaczął uciekać – mówi starszy aspirant Tomasz Bartos, rzecznik policji w Strzelcach Krajeńskich.

Pościg szybko się zakończył, po zaledwie kilkudziesięciu sekundach w pobliżu torów kolejowych. Mężczyzna próbował jeszcze uciekać pieszo, jednak policjanci go zatrzymali. Kierowca volkswagena został obezwładniony. Jak się okazało za kierownicą, siedział 35-latek, który nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdów i był pijany. Wydmuchał 1,5 promila alkoholu. Odpowie również za jazdę bez uprawnień i pojazdem bez aktualnych badań technicznych. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.

– Dla drogowego bandytyzmu nie może być tolerancji. To dewiza, która przyświeca wszystkim policjantom dbającym o bezpieczeństwo na drogach. Mundurowi codziennie wkładają wiele pracy, aby najbardziej nieodpowiedzialni kierowcy ponosili surowe konsekwencje – mówi asp. sztab. Bartos. Zdarzenia, które rejestrują każdego dnia świadczą o braku rozwagi niektórych kierowców i dziwią nawet najbardziej doświadczonych funkcjonariuszy. Stąd ich stanowcza reakcja, której oczekuje przede wszystkim społeczeństwo.