Dwa poważne zdarzenia z udziałem użytkowników hulajnóg elektrycznych odnotowali w miniony weekend policjanci w Wągrowcu. W pierwszym przypadku nietrzeźwy 33-latek przewrócił się i złamał nogę. W drugim 16-latek próbował uciec przed policjantami, potrącił funkcjonariusza, a następnie uderzył w radiowóz.
Pierwsze zdarzenie miało miejsce w sobotę około godziny 15:30 na ulicy Strzeleckiego w Wągrowcu. 33-letni kierujący pojazdem przypominającym hulajnogę elektryczną najechał na pokrywę studzienki i przewrócił się. Mężczyzna złamał nogę. Badanie wykazało, że miał około 1,8 promila alkoholu w organizmie.
Policjanci zabezpieczyli pojazd do badań. Biegli mają ustalić jego parametry techniczne i określić, czy zgodnie z obowiązującymi przepisami faktycznie jest on hulajnogą elektryczną. Ma to znaczenie między innymi ze względu na miejsce zdarzenia. Na ulicy Strzeleckiego obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h, dlatego hulajnoga elektryczna nie powinna poruszać się tam po jezdni.
Policjanci zwracają również uwagę, że pojazdy po modyfikacjach, takich jak usunięcie blokady prędkości, mogą przestać spełniać ustawową definicję hulajnogi elektrycznej. W zależności od ich parametrów mogą zostać uznane za inny rodzaj pojazdu mechanicznego. Podobne ustalenia będą potrzebne w sprawie 16-latka, który w piątek przed godziną 22 próbował uciec przed policyjną kontrolą.
Policjanci chcieli zatrzymać go na ulicy Bukowieckiego, jednak nastolatek zignorował sygnały i rozpoczął ucieczkę. Zakończyła się ona na ulicy Rzecznej. Podczas ucieczki 16-latek potrącił policjanta, a następnie uderzył w radiowóz. Jego sprawą zajmie się sąd rodzinny.
Policjanci przypomnieli również o innym, poważnym wypadku z 6 sierpnia. Na drodze pieszo-rowerowej 14-latek przewoził na hulajnodze koleżankę. Chłopiec stracił panowanie nad pojazdem i przewrócił się. Pasażerka doznała poważnego urazu głowy i w ciężkim stanie trafiła do szpitala.






