To było ogromne wydarzenie sportowe, ale także integrujące mieszkańców województwa lubuskiego. I podkreślał to każdy, kto był w nie zaangażowany. W Lubuskim Centrum Winiarstwa w Zaborze podsumowano promocję regionu w trakcie wyścigu kolarskiego Tour de Pologne.
Uczestnicy TdP przejechali przez województwo lubuskie 5 i 6 sierpnia 2026 roku. Zaczęli od startu w 3. etapie z Gorzowa Wielkopolskiego do Zielonej Góry, a 4. etap rozpoczęli z Żagania. Na całej trasie wyścigu pozdrawiali ich kibice z mniejszych i większych miejscowości, których połączył wspólny cel – pokazanie regionu z jak najlepszej strony. Czy się udało? Świadczą o tym chociażby transmisje w polskich i zagranicznych telewizjach, w trakcie których zaprezentowano atrakcje turystyczne województwa oraz radosny i barwny doping. Publikacje w mediach społecznościowych na temat Tour de Pologne zdobyły miliony wyświetleń.
Lubuskie pokazało się światu
– Mieliśmy wszyscy szansę pokazać się całemu światu, pochwalić się tym, co mamy najpiękniejszego, najlepszego, pokazać nasze miejscowości, nasze małe ojczyzny, z których jesteśmy dumni, pokazać nasze produkty turystyczne. W moim przekonaniu udało się to doskonale – dziękował kibicującym miastom, gminom i sołectwom marszałek województwa lubuskiego Sebastian Ciemnoczołowski. Przekazał wyrazy uznania także samorządowcom i służbom, które były odpowiedzialne za zabezpieczenie trasy wyścigu.
Społeczny wymiar wyścigu w woj. lubuskim
Na społeczny wymiar Tour de Pologne w Lubuskiem i wsparcie służb zwrócił też uwagę wojewoda Marek Cebula. – Kłaniam się im, bo wiem, co to znaczy zabezpieczyć taką trasę. Udział w tym miała zawodowa i ochotnicza straż pożarna, policja i Wojsko Polskie, m.in. Wojska Obrony Terytorialnej. Na miejscu przejazdu wyścigu była masa mieszkańców. Społeczność lokalna się zintegrowała, świetny był pomysł w Świebodzinie z dronem, który pokazywał z góry tańczące dzieci. Najbardziej dziękuję państwu za to, że Lubuszanie byli ze sobą. Byliśmy razem i to była nasza jedna idea – mówił wojewoda.
Tour de Pologne atrakcją dla wszystkich
– W peletonie spotkałem moich kumpli. Wielu z nich podeszło do mnie po etapie i zapytało, czy dzisiaj w Polsce jest jakieś święto narodowe, że ludzie nie pracują, bo tak to wyglądało jak dzień wolny od pracy. Wszyscy ludzie wyszli, stali przy trasie i to jest piękne. Trafiła też do mnie taka informacja, że na jednej z wiosek, przez którą przejeżdżał wyścig, sąsiad szykował jakieś ozdoby z siana, zaczął ozdabiać płot. Na co drugi sąsiad obok, który przez kilka lat z nim nie rozmawiał, zaczął robić to samo. I tak się zgadali, że wspólnie zaczęli działać, żeby tych kolarzy przywitać. Ludzie faktycznie się zjednoczyli, spędzili ten czas razem. Wszystko było perfekcyjnie przygotowane, bardzo dobrze zabezpieczone. Uważam, że stan dróg również był bardzo dobry – podkreślił Michał Paluta, odpowiedzialny w Lang Team za wytyczanie tras wyścigu i bezpieczeństwo.
Sulech hitem Tour de Pologne
Największą atrakcją okazał się jednak legendarny założyciel oraz patron Sulechowa – Rycerz Sulech, który w pełnej zbroi pozdrawiał kolarzy z wieży, a następnie ruszył na rowerze z mieczem w dłoni wzdłuż peletonu. Ten niezwykły pomysł wzbudził ogromne zainteresowanie i pojawił się w mediach tradycyjnych i społecznościowych, w tym w relacjach Eurosportu.








