Do zdarzenia doszło w piątek, 21 sierpnia, w Sulechowie. Kierujący, który znacznie przekroczył prędkość, stracił prawo jazdy, ale winę za to zrzucił na policjantów.
Kierujący osobówką wpadł na radar, jadąc z prędkością 105 km/h w miejscu, gdzie mógł jechać najwyżej 50 km/h. W rezultacie tego prawa jazdy stracił na trzy miesiące. – Do tego został ukarany mandatem w kwocie 1,5 tys. zł, a na jego konto trafiło 13 punktów karnych.
Sulechów. Stracił prawo jazdy, to wina policji
Kierujący, który złamał przepisy, zaczął jednak od tego, że policjanci niszczą mu życie, bo ma firmę. No i jak tak bez prawa jazdy? Drugą sprawą, o jaką z wyrzutem pytał policjantów, było to, kto teraz będzie woził dzieci do szkoły. I to nie był koniec. W końcu rzucił do policjantów, żeby szybko pisali kwity, bo musi, łagodnie mówiąc, jechać.






