Trzech nastolatków i ich 20-letni kolega pojawili się późnym wieczorem na terenie remontowanego domu w centrum Wągrowca. Pod osłoną mroku zaczęli wynosić z budynku kaloryfery i ładować je do samochodu. Hałas zwrócił uwagę sąsiadów, którzy przerwali kradzież i wezwali policję.
Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 22:30. Operator numeru alarmowego 112 otrzymał zgłoszenie o obywatelskim ujęciu osób podejrzewanych o kradzież oraz nietrzeźwej kierującej. Z przekazanych informacji wynikało, że z jednego z budynków jednorodzinnych w centrum miasta mężczyźni wynosili kaloryfery, które następnie chcieli załadować do samochodu. Na miejsce przyjechała 44-letnia mieszkanka Wągrowca kierująca Volkswagenem Passatem. Zgłaszający uniemożliwili jej odjechanie.
Policjanci potwierdzili, że kobieta była nietrzeźwa. Badanie wykazało w jej organizmie około 0,8 promila alkoholu. Jak ustalili funkcjonariusze, 44-latka chciała pomóc swojemu 15-letniemu synowi oraz jego kolegom w wieku 14, 15 i 20 lat w przewiezieniu wyniesionych z domu kaloryferów.
Na razie nie oszacowano wartości strat spowodowanych działaniem grupy. Sprawą trzech nieletnich zajmie się Sąd Rodzinny. Z kolei 20-latek może odpowiadać za kradzież, a wymiar grożącej mu kary będzie uzależniony między innymi od wartości skradzionego mienia. Niezależnie od sprawy związanej z kradzieżą konsekwencje poniesie również 44-latka. Kobieta odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Policjanci zatrzymali jej prawo jazdy.
Za jazdę po alkoholu kobiecie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, grzywna w wysokości co najmniej 5 tysięcy złotych oraz zakaz prowadzenia pojazdów.






