Toyota Zielona Góra

Orkan szaleje. Ponad 160 interwencji zielonogórskiej straży pożarnej. Połamane drzewa uszkodzone dachy i samochody. Jedna osoba nie żyje (ZDJĘCIA)

Przy szpitalu w Zielonej Górze runęło drzewo, które utrudniło dojazd od lecznicy od strony ul. Wazów

Orkan uderzył w czwartek, 17 lutego, około godz. 3:00 w nocy. Nad Zieloną Góra oraz regionem cały czas bardzo mocno wieje. Obowiązuje najwyższy, trzeci stopień ostrzeżenia przed wichurą. Zginęła jedna osoba, na której samochód spadło powalone drzewo. Do godz. 12:.0 lubuscy strażacy interweniowali grubo ponad 700 razy.

Zaczęło się około godziny 3.00 nocą. Przez region przetoczyła się burza z wichurą. Wiatr łamał drzewa, zrywał dachy oraz linie energetyczne. Cały czas wieje. Strażacy w Zielonej Górze do godz. 12.00 interweniowali już ponad 50 razy, w całym powiecie doszło do 160 interwencji strażaków.

--- Czytaj dalej pod reklamą ---

Wichura łamie drzewa i zrywa dachy

– To powalone drzewa, uszkodzone dachy oraz samochody – mówi st. kpt. Arkadiusz Kaniak, rzecznik zielonogórskiej straży pożarnej.

– W wielu rejonach zabezpieczamy miejsca, w których wichura powaliła drzewa. Jesteśmy też w kontakcie z pozostałymi służbami i mieszkańcami. Udrożniamy parkingi, drogi osiedlowe i chodniki – tłumaczy Paweł Wysocki, strażak ochotnik z OSP Sucha. Jednostka z Suchej zabezpieczyła m.in. ul. Wazów, na której silny wiatr powalił drzewo, które zablokowało przejazd przez ulicę.

Przy szpitalu w Zielonej Górze runęło drzewo, które utrudniło dojazd od lecznicy od strony ul. Wazów. Powalone gałęzie zablokowały drogę i parking.

Zginął kierowca, na samochód spadło drzewo

Jak informują nas czytelnicy, na trasie S3 koło Międzyrzecza na drodze leży bus.

Do tragedii doszło około godz. 6.30. Kierujący seatem jechał z Międzyrzecza w stronę miejscowości Kalsko. Na samochód upadło drzewo powalone potężnym podmuchem wiatru. – Niestety mimo prób podjętych przez służby ratunkowe życia 64-letniemu kierowcy nie udało się uratować – mówi podinsp. Marcin Maludy, rzecznik lubuskiej policji.

Pełne ręce roboty mają również strażacy z Gorzowa. Tam również interweniowali już setki razy.

W sumie do godz. 12.00 lubuscy strażacy interweniowali już grupo ponad 750 razy. – Liczba  interwencji cały czas rośnie – mówi st. kpt. Kaniak.

– Doszło do uszkodzeń dachów na 35 budynkach – mówi mł. bryg Dariusz Szymura, rzecznik lubuskich strażaków.

Przed szpitalem runęło drzewo – droga zablokowana – Strażacy Ochotnicy usuwają skutki wichur w całym mieście [ZDJĘCIA]

Reklama pościgi