Pies przymarzł do ziemi. Policjanci okryli go kurtkami (ZDJĘCIA)

484
Część jego ciała przymarzła do ziemi. Pomogli mu policjanci.

Żagańscy policjanci st. sierż. Paweł Potoczny i st. post. Sebastian Sokołowski podczas interwencji okryli swoimi kurtkami psa, który przymarzł do ziemi. Ogrzali zwierzaka w ciepłym radiowozie, nakarmili, dali wodę i odwieźli do przytuliska dla zwierząt.

Żagańscy policjanci st. sierż. Paweł Potoczny i st. post. Sebastian Sokołowski w środę, 21 marca, zostali wysłani przez dyżurnego na pole koło Bożnowa. Miał tam leżeć pies. Osoba zgłaszająca powiedziała, że pies leży tam od dłuższego czasu. St. sierż. Potoczny i st. post. Sokołowski na miejscu zastali okropny widok. – Kiedy podeszli do czworonoga okazało się, że część jego ciała przymarzła do ziemi – opowiada sierż. Aleksandra Jaszczuk, rzeczniczka żagańskiej policji. Policjanci zdjęli swoje kurtki i ostrożnie otulili psa. Kiedy odmarzł przenieśli zwierzaka do radiowozu.

Pies był spokojny, ale cały czas trząsł się z zimna. Na szczęście policyjna interwencja zapobiegła tragedii. Jeszcze chwila i pies padłby z wyziębienia. Na szczęście  w ciepłym radiowozie czworonóg zaczął dochodzić do siebie. Policjanci pojechali do sklepu, gdzie kupili psu jedzenie i wodę.

– Niestety, pomimo starań nie udało się ustalić właściciela psa, dlatego policjanci zawieźli go do przytuliska w Dzietrzychowicach – mówi sierż. Jaszczuk.  Tam psiakiem zajęli się pracownicy. – Ciepła kurtka i gorące policyjne serce sprawiły, że pies, który przymarzł do ziemi został uratowany – mówi sierż. Jaszczuk.