Dwa nieudolne napady recydywisty. W sklepie opór stawiły mu ekspedienta oraz klientki. Bandzior uciekła, ale nie na długo. Szybko wpadł w ręce poznańskiej policji. Teraz grozi mu kara do 22,5 roku więzienia.
Dzień, 18 kwietnia, byłby zwykłym dniem dla pracownicy jednego ze sklepów odzieżowych w Poznaniu, gdyby nie zdarzenie, które miało miejsce około godziny 12:00. W tym momencie do lokalu, w którym oprócz sprzedawczyni przebywali również klienci, wszedł mocno pobudzony mężczyzna. Był on agresywny i żądał wydania pieniędzy z kasy. Groził przy tym, że jeżeli kobieta tego nie zrobi to użyje broni, którą jak deklarował miał mieć przy sobie.
Mimo ogromnego stresu, pracownica nie ustąpiła napastnikowi. Mężczyzna w pewnym momencie zorientował się, że nie osiągnie swojego celu. W związku z tym postanowił ukraść leżący na ladzie laptop, ale gdy i to się nie udało rozrzucił znajdujące się tam rzeczy na ziemie i uciekł. – Wzorową postawą wykazały się pozostałe osoby przebywające w tym czasie w sklepie. Nie obserwowały one biernie całej sytuacji. Najpierw uniemożliwiły kradzież laptopa, a następnie pomogły zabezpieczyć i zamknąć drzwi wejściowe do czasu przyjazdu patrolu policji, który sprzedawczyni wezwała niezwłocznie po zdarzeniu – mówi sierż. Michał Wiśniowski z policji w Poznaniu.
Policjanci zatrzymali mężczyznę, który podjął nieskuteczną próbę ucieczki. Sprawcą okazał się 41-latek. Jak ustalili policjanci dwa lata wcześniej wyszedł z więzienia, w którym odbywał wyrok za podobne przestępstwa. Przy zatrzymanym nie znaleziono przy nim broni, której użyciem groził wcześniej napastnik. Nie było to jednak tego dnia jedyne zdarzenie z jego udziałem.
Okazało się, że klika minut po pierwszej nieudanej próbie dokonania rabunku podejrzany udał się do pobliskiego sklepu spożywczego, gdzie próbował ukraść pieniądze w podobny sposób. W sklepie zastał sprzedawczynię, której również groził użyciem broni, jeżeli ta nie wyda mu pieniędzy ze sklepowej kasy. Gdy kobieta odmówiła, agresor uciekł. Dzięki szybkiej interwencji policjantów i zatrzymaniu mężczyzny, uniknięto kolejnych potencjalnych ataków.
41-latek usłyszał dwa zarzuty usiłowania rozboju w warunkach recydywy. Po zapoznaniu się z zebranym przez śledczych z Komisariatu Policji Poznań Wilda materiałem dowodowy prokurator uznał, że konieczne jest wystąpienie o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego. Sąd podzielił argumentację policjantów i prokuratora i orzekł trzymiesięczny tymczasowy areszt dla podejrzanego. Grozi mu teraz nawet do 22,5 roku więzienia.






