Do bulwersującego zdarzenia doszło w miniony weekend na terenie gminy Nowy Targ. Nietrzeźwa kobieta kierowała Audi, do którego haka na metalowym łańcuchu przywiązany był pies. Zwierzę było ciągnięte po jezdni przez około 400 metrów i doznało poważnych obrażeń. Kierującą zatrzymali świadkowie, którzy uniemożliwili jej dalszą jazdę.
Policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące kierującej Audi, która miała poruszać się samochodem w stanie nietrzeźwości. Z informacji przekazanych funkcjonariuszom wynikało również, że za pojazdem ciągnięty jest pies.
Jeszcze przed przyjazdem patrolu świadkowie zatrzymali samochód i zabrali zwierzę spod pojazdu. Policjanci ustalili, że pies był przywiązany do haka Audi metalowym łańcuchem.
Na miejsce wezwano lekarza weterynarii. Obrażenia zwierzęcia okazały się bardzo poważne i rozległe. Na jezdni widoczne były ślady krwi oraz fragmenty naskórka pozostawione przez rannego psa.
Według dotychczasowych ustaleń kobieta mogła przejechać z przywiązanym zwierzęciem około 400 metrów. Pies otrzymał niezbędną pomoc weterynaryjną i został przewieziony do lecznicy.
Badanie trzeźwości kierującej wykazało blisko 3 promile alkoholu w organizmie. Policjanci zabezpieczyli również nagrania z monitoringu, które mogą pomóc w wyjaśnieniu dokładnych okoliczności zdarzenia.
Kobieta została zatrzymana. Odpowie za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości oraz podejrzenie znęcania się nad zwierzęciem. Za jazdę po alkoholu grozi jej do 3 lat pozbawienia wolności, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz przepadek samochodu lub jego równowartości.
Postępowanie będzie również prowadzone pod kątem przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem. W przypadku szczególnego okrucieństwa sprawcy może grozić od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Co więcej, po samochód kobiety przyjechał mężczyzna, który również był nietrzeźwy. Policjanci ustalili, że także on odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości.
Dzięki szybkiej reakcji świadków udało się przerwać jazdę i uwolnić ciężko ranne zwierzę. Sprawą zajmują się teraz policjanci, którzy ustalają wszystkie okoliczności zdarzenia.






