Strażnicy miejscy w Zielonej Górze zauważyli mężczyznę, który wyrywał kwiaty z miejskich gazonów. Tłumaczył, że chciał posadzić je w swoim ogródku. Za zniszczenie miejskiej zieleni został ukarany mandatem.
Mężczyzna wyrywał kwiaty z miejskich gazonów
Strażnicy miejscy zauważyli mężczyznę, który wyciągał kwiaty z gazonów. Robił to w dzień. Kiedy podeszli do niego i zapytali, dlaczego wyrywa posadzone kwiaty, szczerze opowiedział o swoim pomyśle. – Jak wyjaśnił, chciał posadzić je u siebie w ogródku – mówią zielonogórscy strażnicy miejscy.
Straż miejska ukarała mężczyznę mandatem
Tym razem nie skończyło się na bukiecie kwiatów „na wynos”. Mężczyzna został zobowiązany przez straż miejską do przywrócenia miejsca do stanu pierwotnego i posadzenia kwiatów z powrotem. Do tego został również ukarany mandatem za niszczenie roślinności.
Strażnicy apelują o szacunek dla miejskiej zieleni
Nie jest to niestety odosobniony przypadek. Sytuacje, gdy ktoś zabiera miejskie rośliny na własny użytek, powtarzają się dość często. Nawet jeśli pojedyncze kwiaty nie przedstawiają dużej wartości, ich wyrwanie oznacza zniszczenie miejskiej zieleni i pracy osób, które poświęciły swój czas, wysiłek i zaangażowanie, aby nasze miasto było zadbane i wyglądało schludnie.
Zanim sięgniemy po „darmową sadzonkę”, warto zadać sobie proste pytanie: czy chcielibyśmy, żeby ktoś przyszedł do naszego ogródka, na działkę czy balkon i zabrał coś, o co sami dbaliśmy i w co włożyliśmy swój czas i serce? – Szanujmy miejską zieleń. Wspólnie dbajmy o nasze miasto – apeluje straż miejska.








