
Niebezpieczna jazda zakończyła się rozbitym samochodem i policyjną interwencją. 74-letni kierowca stracił panowanie nad skodą i uderzył w ogrodzenie posesji. Szybko okazało się, że był pijany.
Pijany kierowca zakończył jazdę na ogrodzeniu
W sobotę, 24 października, po godz. 14.00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Nowej Soli otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w jednej z miejscowości w gminie Kolsko.
Na miejsce skierowano policjantów wydziału ruchu drogowego.
Funkcjonariusze zastali rozbity samochód marki Skoda, który po utracie panowania nad pojazdem wjechał w ogrodzenie prywatnej posesji.
Kierowca miał prawie 2 promile alkoholu
Policjanci natychmiast sprawdzili, czy kierowca oraz inne osoby nie potrzebują pomocy medycznej.
Na szczęście w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.
Mundurowi od razu wyczuli od kierującego woń alkoholu.
– Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał on prawie dwa promile alkoholu w organizmie – mówi starszy aspirant Justyna Sęczkowska-Sobol, rzeczniczka policji w Nowej Soli.
74-latek usłyszał zarzut i przyznał się do winy
Po wytrzeźwieniu 74-letni kierowca został przesłuchany.
Mężczyzna usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości i przyznał się do winy.
Policjanci zatrzymali mu uprawnienia do kierowania pojazdami.
Grozi mu więzienie i dożywotni zakaz prowadzenia
Za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu 74-latkowi grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Może również zostać zobowiązany do zapłaty wysokiej grzywny na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Dodatkowo sąd może orzec wobec niego dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
– Nie uniknie również odpowiedzialności za popełnione wykroczenie. Teraz o jego losie zadecyduje sąd – mówi st. asp. Justyna Sęczkowska-Sobol.





