Telefon od fałszywego policjanta omal nie kosztował 84-letnią mieszkankę Nowej Soli utraty 66 tys. zł. Seniorka uwierzyła w historię o zagrożonych oszczędnościach i już była gotowa wykonać przelew. Przed tragedią uratowała ją czujna pracownica banku.
W piątek, 23 października, do jednej z mieszkanek Nowej Soli zadzwonił oszust. Podając się za policjanta, przekazał seniorce, że jej pieniądze są zagrożone i musi je natychmiast przelać na wskazane konto. – Pieniądze miały być chronione przed złodziejami na rzekomym „koncie technicznym” – mówi starszy aspirant Justyna Sęczkowska-Sobol, rzeczniczka policji w Nowej Soli. W tytule przelewu kobieta miała wpisać „Na zakup sprzętu rehabilitacyjnego”.
Oszust podawał się za policjanta
84-latka uwierzyła w historię przedstawioną przez rozmówcę. Przestępca przekonał ją, że jej oszczędności są zagrożone i wymagają natychmiastowego zabezpieczenia.
Seniorka poszła do banku, aby przelać 66 tys. zł na konto wskazane przez oszusta. Była przekonana, że współpracuje z policją i chroni swoje pieniądze przed przestępcami.
Czujna pracownica banku uratowała oszczędności seniorki
Na szczęście czujnością wykazała się jedna z pracownic banku. Po rozmowie z klientką szybko zorientowała się, że kobieta mogła paść ofiarą manipulacji.
Pracownica natychmiast podjęła działania. Zastrzegła konto seniorki, aby uniemożliwić ewentualne zaciągnięcie kredytu przez oszustów, a o całej sytuacji powiadomiła dyżurnego nowosolskiej policji.
Policja ponownie ostrzega przed metodą „na policjanta”
Dzięki szybkiej reakcji pracownicy banku 84-latka nie straciła swoich oszczędności. Sprawa trafiła już do policjantów, którzy prowadzą dalsze czynności.
Funkcjonariusze po raz kolejny przypominają, że prawdziwi policjanci nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy, przelewanie ich na „bezpieczne konto” ani udział w tajnych akcjach mających chronić oszczędności.







