
Tragiczny wypadek na drodze między Gorzowem Wielkopolskim a Myśliborzem skończył się śmiercią trzech osób. Prokuratura zakończyła śledztwo i skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko zawodowemu kierowcy ciężarówki. Według biegłego miał około 12 sekund na uniknięcie tragedii.
Prokuratura zakończyła śledztwo po tragicznym wypadku
Prokuratura Rejonowa w Gorzowie zakończyła śledztwo i skierowała akt oskarżenia przeciwko 26-letniemu Vladyslavowi M.
Prokurator zarzucił mężczyźnie nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, w którym zginęły trzy osoby.
Do tragedii doszło po wcześniejszej stłuczce
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 15 marca, około godz. 19.00 na drodze między Gorzowem Wielkopolskim a Myśliborzem.
Z ustaleń śledztwa wynika, że oskarżony, kierując samochodem ciężarowym, nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Według śledczych jechał częściowo prawym poboczem i nienależycie obserwował drogę.
Na poboczu zatrzymała się ciężarówka prowadzona przez Rafała K. oraz zaparkowany bezpośrednio za nią Ford Focus. Chwilę wcześniej doszło do niegroźnej kolizji pomiędzy tymi pojazdami.
Kierowcy sygnalizowali postój światłami awaryjnymi oraz mijania. Kierujący fordem nie wystawił jednak wymaganego w tej sytuacji trójkąta ostrzegawczego. Mężczyźni nie mieli również kamizelek odblaskowych. W chwili zdarzenia zajmowali się sprawdzaniem informacji w telefonach komórkowych.
Biegły: kierowca miał około 12 sekund na reakcję
Vladyslav M. poruszał się z dozwoloną prędkością około 90 km/h.
Jak wynika z ustaleń śledztwa, kierowca z nieustalonych przyczyn nie ominął stojących pojazdów i nie podjął hamowania aż do chwili zderzenia. Potwierdzać ma to między innymi zapis tachografu.
Biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych ocenił, że oskarżony miał możliwość dostrzeżenia przeszkody i podjęcia reakcji około 12 sekund wcześniej.
Trzy osoby zginęły, jedna została ciężko ranna
Ciężarówka prowadzona przez oskarżonego uderzyła w lewy tylny bok Forda Focusa. Samochód został następnie zepchnięty na stojących obok drzwi kierowcy mężczyzn, po czym wypadł z drogi.
Następnie ciężarówka Vladyslava M. uderzyła w naczepę tira, co doprowadziło do przewrócenia się obu pojazdów.
Na miejscu zginęli kierujący Fordem Focus Janusz P. oraz pasażerka Zofia K.
Druga pasażerka, Elżbieta K., doznała ciężkich obrażeń. Pomimo udzielonej pomocy medycznej zmarła w szpitalu 29 marca.
Drugi z kierowców, Rafał K., doznał między innymi złamania miednicy.
Dobre warunki nie miały wpływu na wypadek
Śledczy ustalili, że warunki atmosferyczne, stan techniczny drogi oraz pojazdów nie miały wpływu na zaistnienie wypadku.
Przesłuchany w charakterze podejrzanego Vladyslav M. nie zaprzeczył udziałowi w zdarzeniu, jednak nie przyznał się do zarzucanego mu czynu.
Twierdził, że jechał prawidłowo i nie miał możliwości dostrzeżenia stojących pojazdów.
Oskarżonemu grozi do 8 lat więzienia
Jak ustalono w toku śledztwa, Vladyslav M. nie był leczony psychiatrycznie ani odwykowo. Nie był również wcześniej karany sądownie i nie figuruje w rejestrach jako sprawca wykroczeń drogowych.
Za zarzucany mu czyn grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.





